11.06.2016 11:50

Ustawa antyterrorystyczna przyjęta przez Sejm

Sejm przyjął 10 czerwca 2016 roku ustawę antyterrorystyczną, ignorując protesty i apele o konsultacje społeczne. Przepisy, mające dać nową broń do walki z zagrożeniami ze strony zamachowców, mogą odbić się mocno na życiu i wolności Polaków.

Ustawa antyterrorystyczna przyjęta przez Sejm
foto: materiały prasowe

Projekt ustawy przygotowywany był w tajemnicy – z jej treścią udało się zapoznać dopiero w kwietniu 2016 roku. Początkowo miała obowiązywać od 1 czerwca 2016, jednak opóźnienia w procesie legislacyjnym sprawiły, że realny termin wejścia przepisów w życie opóźnił się o prawie miesiąc.

Ustawa antyterrorystyczna

Według autorów ustawy, ma ona zwiększyć bezpieczeństwo Polaków, odpowiadając na zagrożenie zamachami terrorystycznymi, jakie miały miejsce chociażby w Paryżu podczas koncertu Eagles of Death Metal. Obrońcy praw obywatelskich alarmują, że przepisy dają możliwość operacyjnego inwigilowania Polaków, wprowadzają cenzurę internetu oraz zmieniają definicję terroryzmu tak, by można nim było zostać uznanym nawet za niepochlebny komentarz dotyczący prezydenta.

Najbardziej widocznym – i początkowo najbardziej dokuczliwym – przepisem ustawy antyterrorystycznej jest zalecenie imiennego zarejestrowania wszystkich kart SIM użytkowanych w systemie przedpłaconym pre-paid. Rząd przekonuje, że takie rozwiązanie pomoże w przeciwdziałaniu akcjom planowanym przez terrorystów dzięki możliwości natychmiastowego zidentyfikowania właściciela numeru, który został powiązany przez służby z działaniami mogącymi wpłynąć na bezpieczeństwo kraju.

Zarejestrowane mają być nie tylko nowe karty SIM, ale także te już używane. Jak szacują operatorzy, oznacza to konieczność obsłużenia około 15 mln klientów. Oszacowany przez firmy telekomunikacyjne czas potrzebny na zrealizowanie tej operacji to rok – ustawa daje na to 6 miesięcy. Swoje wątpliwości przekazał serwisowi Antyradio.pl Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play.

"

Mówimy o zdecydowanej większości numerów pre-paid, wiec można się spodziewać sporego zamieszania. Ważny temat przy weryfikacji danych do brak możliwości skanowania dowodów. To szczególnie istotne dla weryfikacji poprawności wpisanych danych. Dziś tego operatorzy nie mogą robić i mogą z tego wynikać różne komplikacje. "

Kolejny kontrowersyjny zapis przewiduje możliwość blokowania dowolnej strony internetowej – pod warunkiem, że znajdą się na niej treści uznane za związane z terroryzmem. Uniemożliwienie dostępu do wybranej witryny ma leżeć w gestii szefa ABW i Prokuratora Generalnego – sąd ma być informowany o blokadzie już po jej wprowadzeniu w życie i nawet jeśli uzna ją za bezzasadną, służby będą miały 5 dni na zlecenie dostawcom internetu przywrócenia dostępu do witryny.

Zagrożenia płynące z takich zapisów zauważył w interpelacji poselskiej Jacek Wilk.

"

Nie ma przeszkód w interpretowaniu tego zapisu tak, że zezwala on również na zarządzenie zablokowania dostępu do danych znajdujących się w internecie na serwerach poza granicami Polski i zażądanie tego od przedsiębiorców telekomunikacyjnych świadczących usługi dostępu do internetu lub zarządzających sieciami szkieletowymi. "

Blokadę dostępu do Facebooka stosował Wietnam, chcąc utrudnić komunikację między osobami organizującymi przeciwrządowe protesty.

Poseł Jacek Wilk zadał Ministrowi Spraw Wewnętrznych – odpowiedzialnemu za przygotowanie projektu ustawy antyterrorystycznej – pytanie, na które jak do tej pory nie otrzymał odpowiedzi.

"

Czy nie obawia się Pan, że stworzenie prawnego i wymuszenie stworzenia technicznego mechanizmu pozwalającego na blokowanie dostępu do dowolnych wybranych zasobów internetu może być w łatwy sposób wykorzystane do blokowania dowolnych innych treści w sieci, w tym niezależnych informacji i krytyki władz, jak np. w Chinach - niekoniecznie przez obecny rząd, ale przez któryś z następnych? "

Kto według ustawy uznawany jest za terrorystę? Według nowych kryteriów, będzie nim osoba popełniająca czyn zagrożony karą pozbawienia wolności na okres 3 lat lub wyższą, jeśli będzie on miał na celu między innymi poważne zastraszenie osób. Jak zauważyli przeciwnicy ustawy, pod paragraf ten podchodzi każdy kto publicznie znieważy i zagrozi prezydentowi Polski.

Jako podejrzani mają być traktowane wszystkie przybywające na terenie Polski osoby, które nie mają polskiego obywatelstwa. Ustawa przewiduje między innymi pozwolenie na utrwalanie wizerunku oraz linii papilarnych cudzoziemców goszczących – a także mieszkających – w naszym kraju.

Zapisy ustawy przewidują także możliwość pozyskiwania przez służby informacji o obywatelach bez wprowadzania nad tym mechanizmem zewnętrznej kontroli, opcję zakazywania zgromadzeń publicznych po ustaleniu odpowiednio wysokiego stopnia alarmowego, mającego wskazywać na poziom zagrożenia w naszym kraju oraz pozwolenie na użycie broni bez obowiązku dbania o spowodowanie możliwie najmniejszych szkód.

Co sądzicie o ustawie antyterrorystycznej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet #Technologia