10.01.2018 16:18

Xiaomi Mi A1 za 499 zł pomyłkowym hitem internetu

Łowcy okazji wyszperali w sieci niebywałą ofertę – znany z telewizyjnych reklam polski sklep oferował smartfona Xiaomi Mi A1 za połowę kwoty, jaką należało za niego zapłacić do tej pory. Posypały się zamówienia, po czym okazało się, że telefon w danej konfiguracji sprzętowej nie istnieje.

Xiaomi Mi A1 za 499 zł pomyłkowym hitem internetu
foto: zrzut ekranu

499 zł za smartfona z układem Snapdragon 625, 4 GB RAM, podwójnym aparatem oraz czystym Androidem (często uaktualnianym dzięki programowi Android One) to cena, wobec której mało kto potrafi przejść obojętnie.

Konfiguracja sprzętowa telefonu od powszechnie znanej i sprzedawanej za cenę zbliżoną do 1000 zł różniła się wielkością wbudowanej pamięci – w supertanim modelu miało jej być 16 GB, podczas gdy w droższym wariancie było jej 4 razy więcej.

Reakcja internautów mogła być tylko jednak – późnym wieczorem (wtedy odkryto ofertę) masowo rzucili się na zakupy. Zrobili to na tyle skutecznie, że w ciągu kilku godzin skutecznie wyczyścili magazyny Media Expert i Electro– smartfon stał się niedostępny. Niska cena wzbudzała oczywiście zaciekawienie – mnożyły się teorie, że mamy do czynienia z nie znanym do tej pory modelem, pojawiały się także głosy, że mogło po prostu dojść do błędu cenowego.

Nie była to co prawda okazja na miarę tej, z jakiej „zasłynęły” Morele.net – sklep przez pomyłkę wystawił wart 8 000 zł laptop gamingowy za złotych 10 i zorientował się dopiero, gdy kupiło go niemal 3000 osób – jednak oferta była na tyle atrakcyjna, że kupujący zamawiali po kilka sztuk.

foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

O to, czy deklarowany model z 16 GB pamięci istnieje, spytaliśmy się polskiego dystrybutora Xiaomi, ABC Datę, która zaledwie kilka dni wcześniej przekazała nam do testów Xiaomi Mi A1 w wersji 64 GB. Odpowiedź pozwala zorientować się co do szans na zrealizowanie zamówienia:

"

W tym momencie w polskiej dystrybucji nie ma takiego modelu (w takiej wersji). "

Smutną prawdę potwierdził nam także Michał Mystkowski, rzecznik prasowy Media Expert:

"

Staramy się bardzo dbać o atrakcyjne ceny produktów w naszej ofercie, ale w tym przypadku pojawił się błąd na stronie. Niestety model o takiej konfiguracji nie występuje na rynku, dlatego też niemożliwe jest spełnienie świadczenia z naszej strony. Podjęliśmy już działania zmierzające do wyjaśnienia tej sytuacji bezpośrednio z klientami, którzy wyrazili chęć zakupienia tego, nieistniejącego na rynku, produktu. W imieniu sieci, bardzo przepraszam za tę niedogodność. "

Nie dostaliśmy niestety informacji o tym, ile osób zdążyło złożyć zamówienie. Wszyscy amatorzy Xiaomi Mi A1 w cenie 499 zł zostaną więc poinformowani o sprawie, a w ramach przeprosin otrzymają kody rabatowe. Oto treść wiadomości wysyłanej przez sklep:

"

Szanowny Kliencie,

informujemy, iż w związku z błędem systemowym w zamówieniu widnieje niewłaściwa nazwa produktu - model o takiej konfiguracji nie występuje na rynku, dlatego niemożliwe jest spełnienie świadczenia z naszej strony i serdecznie prosimy nie odbierać przesyłki, zawierającej Smartfon XIAOMI REDMI NOTE 5A 16 GB.

W związku z powyższym proponujemy możliwość złożenia zamówienia na

Smartfon XIAOMI MI A1 Złoty (64 GB), o numerze katalogowym 875577, lub Smartfon XIAOMI MI A1 Czarny (64 GB), o numerze katalogowym 875578 ze specjalnym rabatem w wysokości 200 zł,

albo

Smartfon XIAOMI REDMI NOTE 5A 16 GB złoty, o numerze katalogowym 875582, lub Smartfon XIAOMI REDMI NOTE 5A 16 GB szary, o numerze katalogowym nr 875584 ze specjalnym rabatem w wysokości 150 zł. "

Xiaomi Mi A1 w wersji 16 GB nie istnieje, do Polski zbliża się jednak rzeczywiście tańsza wersja chińskiego smartfona. Pod koniec stycznia 2018 do sprzedaży trafi model wyposażony w 32, a nie 64 GB pamięci – sugerowana cena detaliczna nie jest jeszcze znana, na pewno jednak będzie niższa, niż dotychczasowej wersji. Na 499 zł nie ma co jednak liczyć.

Co zrobilibyście, widząc tak atrakcyjną ofertę?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet