19.12.2017 11:42

Za sztuczne zwiększanie popularności postów Facebook będzie karał śmiercią profilu

Serwis społecznościowy na dobre bierze się za pilnowanie, żeby publikowane posty nie stawały się popularne dzięki sztuczkom – jeśli tekst wiadomości zastanie uznany za „przynętę”, Facebook praktycznie uśmierci na jakiś czas profil autora.

Za sztuczne zwiększanie popularności postów Facebook będzie karał śmiercią profilu
foto: materiały prasowe

I nie chodzi tu wcale o tytuły posta, mogące wprowadzać w błąd co do kryjącej się za linkiem zawartości. Facebook bierze na celownik wpisy, które w sposób „sztuczny” starają się zwiększyć zaangażowanie odbiorców.

Dla serwisu to nie pierwszyzna – już w zeszłym roku karalne stały się niektóre scenariusze użycia reakcji. Teraz Facebook idzie o krok dalej.

Zabronione zostały jakiekolwiek zachęty do lubienia lub udostępniania postów – serwis społecznościowy chce, żeby użytkownicy decydowali o tym, co jest dla nich ważne bez żadnych, nawet tak oczywistych nacisków z zewnątrz.

foto: materiały prasowe

Podobnie traktowane będą posty w jakikolwiek sposób zachęcające do interakcji z treścią – czy to proszący o pozostawienie komentarza, czy na przykład otagowanie znajomych.

Wyszukiwanie łamiących te postanowienia postów należeć ma do sztucznej inteligencji – pracownicy Facebook ocenili ręcznie kilkaset tysięcy postów, żeby pomóc stworzyć odpowiednie algorytmy korzystając z uczenia maszynowego.

Karą za próby sztucznego zwiększania zaangażowania w publikowane posty ma być zmniejszenie zasięgów oraz obniżenie pozycji profilu w rankingu – dla profili oznacza to w praktyce śmierć, jako że ruch generowany przez posty drastycznie się przez to obniży.

foto: materiały prasowe

Oczywiście, serwis pozostawia koło ratunkowe – pomijane w eksponowaniu ciekawych treści posty będzie można płatnie promować.

Jak zapewnia Facebook, spod nowych zasad mają być wyłączone w przypadku prośby o pomoc czy poradę, informacji o zaginionych osobach czy zbiórkach pieniędzy.

Co sądzicie o pomyśle Facebooka?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet