28.03.2017 09:52

Znajdź swojego sobowtóra w polskim internecie

Dzięki polskiemu serwisowi PimEyes można sprawdzić, gdzie w internecie znalazły się nasze zdjęcia – witryna skatalogowała już ponad 7,2 mln fotografii z witryn działających w naszym kraju.

Znajdź swojego sobowtóra w polskim internecie
foto: zrzut ekranu

Autor obiecuje, że fotografie przekazywane jako baza do wyszukiwania nie są przez niego zapisywane – zaraz po przeanalizowaniu przez algorytmy fotki są kasowane i zapominane.

Najlepsze wyniki wyszukiwania można uzyskać pokazujące serwisowi kilka swoich fotografii – jednorazowo można wgrać cztery zdjęcia. Dzięki pojawiających się na nich różnicach algorytmy będą mogły sprawniej wyodrębnić kluczowe cechy wykorzystywane następnie do przeszukania bazy danych.

"

Przy każdym jednorazowym wyszukaniu danej twarzy brane są pod uwagę wszystkie zindeksowane zdjęcia. PimEyes analizuje wszystkie zapisane w bazie fotografie i wybiera te, na których nasze zaawansowane algorytmy oznaczają największe prawdopodobieństwo takich samych rysów twarzy. W naszych indeksach uwzględniamy tylko polskie strony internetowe. "

PimEyes nie indeksuje zdjęć publikowanych w serwisach społecznościowych, co dla osób ceniących sobie prywatność będzie dobrą wiadomością.

Wyszukiwarka pokazuje nie tylko osobę, której zdjęcie otrzyma, lecz także fotki osób, które uważa za podobne. Może się więc okazać, że mamy w internecie sobowtóra, który wygląda jak nasz bliźniak. Jako, że PimEyes znajduje się jeszcze we wstępnej fazie rozwoju i algorytmy są wciąż dopracowywane, może się okazać, że podsuwane przez witrynę propozycje dla ludzkiego oka nie będą zbyt podobne.

foto: zrzut ekranu

Otwarcie serwisu dla chętnych ma pomóc w jego udoskonaleniu:

"

Naszą misją jest stworzenie wyszukiwarki twarzy działającej bez znaczenia na rodzaj aparatu oraz warunki, w których zdjęcia zostały zrobione. "

W internecie można znaleźć ciekawe zastosowania algorytmów wyszukiwania twarzy. Jeden z serwisów porno pozwala sprawdzić, czy w jego zasobach nie znajduje się film z naszym sobowtórem (lub wideo nagrane przez sąsiadkę lub sąsiada z naprzeciwka), w Rosji zaś podobny serwis służył do wyszukiwania na portalu społecznościowym kobiet grających w filmach porno i publicznym karaniu ich za niemoralne zachowania.

Znaleźliście swoich ciekawych sobowtórów?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet