06.06.2016 14:27

35 000 zł za darmową aktualizację do Windows 10?

Darmowa aktualizacja do Windows 10 okazała się być bardzo kosztowna dla Chinko Project, afrykańskiej organizacji zajmującej się ochroną wolno żyjących słoni przed kłusownikami. Komputery ściągnęły łącznie 17 GB danych na połączeniu satelitarnym płatnym za każdy MB.

35 000 zł za darmową aktualizację do Windows 10?
foto: Chinko Project

Przedstawiciel Chinko Project nie podał cennika usług przesyłu danych, z których korzysta organizacja. Wiadomo, że walczący z kłusownikami zespół koordynuje swoje działania korzystając z komputerów PC połączonych z odbiornikiem GPS.

Z cennika firm świadczących takie usługi wynika, że mogą pobierać nawet powyżej 1,5 dolara za każdy przesłany MB. Udostępnione zdjęcia pokazuje, że jeden z komputerów pobrał łącznie 6 GB danych związanych z Windows 10 – oznacza to, że koszt przeprowadzenia tej jednej aktualizacji może sięgnąć 9000 dolarów, czyli około 35 000 złotych. Całościowy rachunek może opiewać nawet na 100 000 zł.

Po odkryciu, że ich komputery pobrały obraz systemu Windows 10, Afrykańczycy podzielili się swoją historią w serwisie reddit. Reprezentant Chinko Project podkreślił, że prawdziwie niebezpieczny dla organizacji nie był wcale fakt pobierania dużych ilości danych, ale możliwość automatycznej instalacji.

"

Pomijając fakt, że płacimy za transfer za każdy pojedynczy MB i mamy dostęp do naprawdę powolnego łącza, jeśli wymuszona aktualizacja włączyłaby się podczas operacji koordynowania ruchów strażników atakowanych przez uzbrojonych kłusowników, Microsoft mógłby mieć dosłownie krew na rękach. "

Organizacja przyznała, że nie zatrudnia specjalistów IT – osoba, która odpowiada za funkcjonowanie komputerów, nie wiedziała o konieczności zablokowania pobierania systemu Windows 10 za pomocą zewnętrznego programu.

Przedstawiciel Chinko Project poinformował, że po upublicznieniu historii sprawą zainteresował się Microsoft – pracownik korporacji skontaktował się z organizacją i obiecał zająć sprawę. Jak zareaguje producent Windows, jeszcze nie wiadomo – część komentujących stwierdziła, że gigant powinien pomyśleć o uregulowaniu całego rachunku za przesłanie 17 GB danych.

O potencjalnym niebezpieczeństwie dla osób używających telefony do łączenia się z internetem informowaliśmy na początku lutego 2016 roku – obraz systemu Windows 10 zaczął być wtedy automatycznie pobierany nawet w przypadku, gdy właściciel komputera nie wyrażał zainteresowania aktualizacją.

Część osób pozostaje sceptyczna wobec rewelacji Chinko Project – jako główny zarzut podawany jest brak odpowiedzi na pytanie dotyczące faktycznych kosztów transferu. W uruchomionej akcji zbiórki pieniędzy dla organizacji celem jest osiągnięcie poziomu 50 000 dolarów.

Według informacji dostarczonych przez Chinko Project, w ciągu ostatnich 30 lat populacji słoni zmalała z powodu polowań kłusowników z 60 000 do kilkuset sztuk. Organizacja chroni około 3000 kilometrów kwadratowych lasu.

Czy Was aktualizacja do Windows 10 wpędziła w jakieś koszty?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery #Microsoft