12.04.2016 15:17

Niebieski Ekran Śmierci bardziej przyjazny hakerom

Użytkownicy systemu Windows – szczególnie wcześniejszych jego wersji – spotykali się czasami z komunikatem o błędzie przyjmującym postać BSOD, czyli Blue Screen of Death. Microsoft wprowadził praktyczniejszą wersję ekranu.

Niebieski Ekran Śmierci bardziej przyjazny hakerom
foto: zrzut ekranu

Zadaniem BSOD było informowanie użytkowników o rodzaju błędu, który doprowadził do zawieszenia się systemu operacyjnego.

Niebieski Ekran Śmierci

Pierwotne wersje Blue Screen of Death starały się podać jak najwięcej danych, które mogły być wykorzystane przez programistę, przez co na ekranie pojawiały się informacje niezrozumiałe dla przeciętnego użytkownika.

foto: wikiwand.com

Do Windows 95 i 98 trafił ekran zdecydowanie mniej rozbudowany. Microsoft postarał się przekazać przede wszystkim informację o awarii oraz potrzebie zrestartowania komputera; kod błędu był zredukowany do minimum.

Podobnie skonstruowane ekrany pojawiały się do Windows 7 włącznie. Wersja oznaczona cyfrą 8 przyniosła odświeżenie wyglądu komunikatu o utracie kontroli nad komputerem. Zmieniła się kolorystyka, wiadomość została drastycznie skrócona, a proces restartowania zautomatyzowany. Głównym elementem nowego BSOD była emotikonka smutku.

Wszystkie wersje Niebieskiego Ekranu Śmierci, które pojawiały się do tej pory, dawały co prawda podpowiedź dotyczącą powodu awarii, ale wymagały od użytkownika zapisania go sobie na papierze, innym urządzeniu bądź zrobieniu zdjęcia – po ponownym uruchomieniu komputera można było spróbować sprawdzić, co spowodowało problem wyszukując kod w internecie.

Programiści Microsoftu zauważyli, że taka procedura była niewygodna i nie zawsze dawała użytkownikom prawidłowa odpowiedź – często zdarzało się, że brakowało należytego opisu na stronie producenta.

foto: zrzut ekranu

W najnowszej wersji Windows 10 dostępnej dla testerów zaczął pojawiać się zmodyfikowany BSOD, który zawiera dodatkowy kod QR. Po jego zeskanowaniu za pomocą telefonu użytkownik kierowany jest na witrynę objaśniającą poszczególne rodzaje błędów.

W dostępnej w połowie kwietnia 2016 roku wersji wszystkie kody prowadzą na stronę główną witryny, pozostawiając wyszukanie indywidualnego przypadku użytkownikowi. W przyszłości można sobie wyobrazić sytuację, w której będzie on przekierowany bezpośrednio do opisu danego zdarzenia.

Pomysł, który wydaje się być przydatny dla użytkowników komputerów może także przypaść do gustu twórcom złośliwego oprogramowania. Wystarczy, że wyświetlą na ekranie sfałszowaną wersję BSOD z odnośnikiem do specjalnie przygotowanej strony, by mieć szansę zainfekowania telefonu lub tabletu bądź próbować nakłonić do pobrania i zainstalowania malware.

Którego Niebieskiego Ekranu Śmierci obawialiście się najbardziej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery #Technologia