14.07.2017 12:02

Zobacz, jak szybko ransomware szyfruje pliki

Kilka sekund – tyle wystarczyło, żeby po celowym uruchomieniu ransomware WannCry dane na dysku zostały zaszyfrowane. Szybkość działania złośliwego oprogramowania można zobaczyć na filmie.

Zobacz, jak szybko ransomware szyfruje pliki

Na użytkowników komputerów czyha coraz więcej niebezpieczeństw – szczególnie głośno mówi się o oprogramowaniu typu ransomware, którego zadaniem jest zaszyfrowanie kluczowych danych znajdujących się na twardym dysku.

Są to między innymi zdjęcia czy dokumenty – przestępcy liczą, że ich wartość będzie dla użytkownika tak duża, że zdecyduje się na zapłacenie okupu w zamian za przywrócenie do nich dostępu.

Jak niebezpieczne mogą być działaniu takie programy można było przekonać się w czerwcu 2017 roku, gdy – dosłownie – całe kraje były paraliżowane przez wirus Petya. Przez ransomware nie działały serwery rządowe, musiano też wstrzymywać produkcję w fabrykach należących do największych światowych marek.

Trudno znaleźć kogoś, kto celowo chciałby pokazać na swoim sprzęcie działanie ransomware – taki śmiałek znalazł się jednak w polskim internecie. Nie tylko pokazał, jak wygląda przebieg infekcji, lecz także – korzystając ze sprzętu producenta, którego jest pracownikiem – wyjaśnił, jak można szybko odzyskać porwane dla okupu dane. O ile wcześniej odpowiednio się zabezpieczymy.

Przywrócenie plików z kopii zapasowej to ostateczność – i dobrze, jeśli możemy z tej opcji skorzystać. Lepiej jest jednak zapobiegać, niż leczyć – warto więc pamiętać o podstawowych sposobach na zachowanie bezpieczeństwa w internecie.

Zasada ograniczonego zaufania, obowiązująca na drogach, powinna także być stosowana w internecie – jeśli otrzymacie wiadomość z ważną wiadomością (na przykład informacją o gigantycznej kwocie do zapłacenia), zachowajcie szczególną ostrożność i zanim klikniecie na załączniku, pomyślcie kilka razy, czy nie jest to oszustwo.

W razie wątpliwości lepiej jest zadzwonić na infolinię usługodawcy i tam upewnić się co do statusu płatności, niż w nerwach klikać szybko na udostępniony dokument.

Na taką szybką reakcję liczą właśnie przestępcy – najnowszy sposób wyłudzania pieniędzy na płatne SMS-y polega wysłaniu wiadomości zawierającej wyzwiska i wulgaryzmy. Jeśli odbiorca odpisze, że mogło dojść do pomyłki lub odpłaci się podobnie brzmiącą wiadomością – zapłaci za odesłanie wiadomości 11,07 zł.

Jak zabezpieczacie się przed wirusami?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery