18.05.2017 16:29

Aplikacja do kupowania paliwa smartfonem

Skoro korzystając ze smartfona zamawiamy taksówki i obiady, dlaczego nie kupować na wynos także paliwa? Potrafi to aplikacja Tankuj24 i na dodatek obiecuje niższe ceny. Czy to naprawdę działa?

foto: materiały prasowe

Twórcy programu deklarują, że „przez aplikację ma być prościej i taniej”. Tankuj24 chwali się, że ceny dla jego użytkowników są zawsze niższe, niż w regularnej sprzedaży na danej stacji. Średnio ma to być około 10 groszy na litrze.

Aplikacja pokazuje ceny paliw na trzech najbliższych stacjach biorących udział w programie. Jak na razie nie ma ich zbyt dużo – to mniejsze, niezależne sieci, a nawet pojedyncze placówki.

Po wybraniu stacji z poziomu aplikacji przeprowadza się transakcję zakupu paliwa – wskazuje się liczbę litrów, które chce się zakupić oraz dokonuje płatności.

Na skonsumowanie zakupu ma się 24 godziny – jeśli w tym czasie nie pojawimy się na stacji i nie zatankujemy, rezerwacja zostanie odwołana, a z karty kredytowej zostanie zdjęta blokada. Transakcja jest zatwierdzana po pokazaniu sprzedawcy kodu QR wygenerowanego w aplikacji.

Nie oznacza to, że z Tankuj24 korzystać mogą tylko osoby mające ultra dokładną miarkę w ręku, zdolne tankować z dokładnością co do kropelki. Jeśli zdarzy się zalać inną niż deklarowaną liczbę litrów, trzeba będzie po prostu dopłacić różnicę w kasie, lub też dostanie się zwrot z blokady.

Dzięki temu nie trzeba z góry wiedzieć, ile dokładnie paliwa będziemy potrzebować podczas tankowania.

Największą bolączką aplikacji jest mała liczba współpracujących stacji paliw – twórcy informują, że taniej można kupować w 43 placówkach, znajdujących się głównie w okolicach Częstochowy, Gorzowa Wielkopolskiego, Krakowa, Łomży, Szczecina i Trójmiasta.

Aplikacja dostępna jest za darmo w sklepie Google Play oraz AppStore.

Kupowalibyście paliwo smartfonem?

Tagi: #Mobile