06.09.2016 15:23

Apple zwiększa produkcję iPhone’a 7

Samsung boi się utraty reputacji, Apple liczy na zamienienie wybuchowej wpadki konkurenta na dodatkowe pieniądze – w przeddzień premiery nowego modelu iPhone pojawiły się informacje o zwiększeniu o 10% liczby produkowanych egzemplarzy.

Apple zwiększa produkcję iPhone’a 7
foto: Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0

Samsung Galaxy Note 7 miał być potwierdzeniem supremacji koreańskiego producenta na rynku, jednak problemy z niestabilnością akumulatorów – oficjalnie zarejestrowano 34 przypadki samospalenia się smartfona podczas ładowania – zmusiły giganta najpierw do wstrzymania sprzedaży, a potem do ogłoszenia akcji wymiany już dostarczonych egzemplarzy.

Według szacunków Bloomberga gigantowi udało się sprzedaż 2,5 mln modeli Galaxy Note 7, a akcja ich wymiany została oceniona na okrągły miliard dolarów. Kwota ta nie została co prawda wymieniona oficjalnie, ale przedstawiciele Samsunga mówili o sumie „łamiącej serca”.

Kłopoty Samsunga prezentem dla Apple

Sytuacja może mieć dla koreańskiego przedsiębiorstwa – lidera rynku smartfonów – znacznie poważniejsze konsekwencje. Nadszarpnięcie wizerunku może bowiem spowodować brak zaufania ze strony klientów (Samsung według IDC bał się siły memów wiążących jego telefony z niebezpieczeństwem wybuchu i zranienia), a to spowodować odwrót klientów do konkurencji, której telefony nie stanowią zagrożenia.

Apple jest najwyraźniej zdania, że to właśnie po smartfony tej marki sięgną osoby wystraszone sytuacją – z Tajwanu, gdzie ulokowana jest część produkcji iPhone’ów 7 (ich powstanie to skomplikowany proces, podczas którego części pokonują drogę równą odległości na Księżyc i z powrotem), dotarły wieści o dodatkowych zlecenia ze strony amerykańskiej korporacji.

Kłopoty Samsunga mogą więc odwrócić los Apple, które odnotowało – po raz pierwszy w historii – spadek popytu na iPhone’y. Pod koniec 2015 roku firma miała sprzedawać około 30 mln sztuk iPhone’a 6s miesięcznie, prognozy na koniec 2016 mówiły o zamówieniach zbliżonych do 20 mln telefonów miesięcznie.

iPhone 7 – przecieki pokazały wszystko

Premiera wyczekiwanego iPhone’a 7 odbędzie się 7 września 2016 roku wieczorem polskiego czasu. Wygląda na to, że tym razem Apple nie udało się utrzymać tajemnicy dotyczącej możliwości i wyglądu nowego modelu.

Kwestia usunięcia złącza słuchawkowego mini-jack wydaje się być przesądzona – ostatnie przedpremierowe plotki głoszą, że w opakowaniu ma się jednak znajdować przelotka do zastosowanego w telefonie gniazda USB typu C.

Zmienić się miał także przycisk „Home” – ma on być teraz wrażliwy na dotyk. Pokryty jest też specjalną powłoka, mającą gwarantować wodoodporność. Nowy iPhone 7 ma być zdolny do przetrzymania zanurzenia w metrowej wodzie przez 30 minut.

Apple postawiło na możliwości filmowania – iPhone 7 ma nagrywać wideo w rozdzielczości 4K z 30 klatkami na sekundę. Jest to możliwe po części dzięki nowej kamerze (wyposażonej według przecieków w 4 doświetlające diody LED) oraz procesorowi A10, który ma być zdecydowanie szybszy od wszystkich konkurentów – w tym okupujących szczyty tablicy wyników benchmarków smartfonów z Chin.

Można się także podobno spodziewać dwóch odmian czarnej wersji kolorystycznej iPhone’a 7 – Dark Black (matowej) oraz Piano Black (błyszczącej).

O tym, czy plotki i zapowiedzi się sprawdziły, poinformujemy 7 września 2016 chwilę po oficjalnej premierze iPhone’a 7.

Wolicie telefon Samsunga czy Apple?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile