11.05.2016 10:15

ArtSherlock pomoże odzyskać zrabowane Polsce dzieła sztuki

30 mld dolarów – taką kwotę podają wyliczenia próbujące ocenić wartość dzieł sztuki zrabowanych z Polski podczas II wojny światowej. Teraz każdy może pomóc odszukać i odzyskać nasze dziedzictwo narodowe dzięki aplikacji ArtSherlock.

ArtSherlock pomoże odzyskać zrabowane Polsce dzieła sztuki
foto: zrzut ekranu

Grabieży dokonywali zgodnie obaj agresorzy – zarówno Niemcy, jak i Rosjanie. W 1946 roku Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze uznał, że kradzież dóbr kulturalnych i niszczenie skarbów kultury narodowej jest zbrodnią. Dało to nadzieję na odzyskanie zrabowanych kolekcji, jednak nie przyniosło spodziewanych rezultatów – los znacznej części skradzionych dzieł sztuki pozostaje nieznany.

Niektóre z nich pojawiają się od czasu do czasu na aukcjach, większość znajduje się zapewne w prywatnych kolekcjach.

ArtSherlock

Każdy, kto chciałby pomóc w poszukiwaniu zaginionych polskich skarbów, ale nie dysponuje specjalistyczną wiedzą historyka sztuki, może skorzystać z aplikacji ArtSherlock. Zasada jej działania jest prosta – użytkownik robi zdjęcie oglądanemu obrazowi, a program łączy się przez internet z bazą danych polskich strat wojennych (udostępnioną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego) i sprawdza, czy nie jest to dzieło widniejące na liście zrabowanych dóbr kultury.

Program opracowano na cztery platformy sprzętowe - oprócz Androida oraz iOS ArtScherlock można uruchomić na smartfonach pracujących pod kontrolą Windows Phone oraz BlackBerry OS. Użytkownicy telefonów z Androidem uważają, że udostępnienie programu to dobry pomysł.

foto: zrzut ekranu

Odzyskiwanie skarbów może podziałać na wyobraźnię, dlatego też twórcy aplikacji – Fundacja Communi Hereditate – przypomina w regulaminie korzystania z ArtSherlocka, że użytkownicy nie mogą (a przynajmniej nie powinni) przeprowadzać „inspekcji” prywatnych kolekcji bez zaproszenia.

"

Użytkownicy są zobowiązani w szczególności do korzystania z Aplikacji w sposób nieuciążliwy dla innych użytkowników oraz Operatora, z poszanowaniem dóbr osobistych osób trzecich (w tym prawa do prywatności) i wszelkich innych przysługującym im praw. "

Twórcy aplikacji przygotowali mapę, na której pokazani są użytkownicy ArtScherlocka. W dzień po premierze program znalazł się na smartfonach osób w Barcelonie, Oslo, Helsinkach oraz Canberze.

Pomożecie szukać polskich skarbów?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile #Technologia