24.07.2017 13:11

Czy telefony protestujących przeciwko ustawie o sądach były zagłuszane?

Manifestujący przeciwko zmianom w prawie zgłaszali problemy z korzystaniem z telefonów, które gubiły zasięg i nie chciały łączyć się z internetem. Połączono to z obecnością w pobliżu samochodów dostawczych, w których miał znajdować się sprzęt zagłuszający – czy tak było naprawdę?

Czy telefony protestujących przeciwko ustawie o sądach były zagłuszane?
foto: kadr z wideo

Protesty przeciwko uchwalanemu przez PiS prawu zgromadziły w jednym miejscu tysiące osób. Wiele z nich, mając poczucie uczestniczenia w ważnym historycznie momencie, starało się dokumentować za pomocą smartfonów wydarzenia oraz przeprowadzać z nich relacje na żywo.

Publikowanie w internecie zdjęć i filmów z protestów okazało się być jednak trudne, a chwilami nawet niemożliwe – od razu pojawiły się podejrzenia, że to nie było dzieło przypadku, tylko do akcji wkroczyły służby specjalne. Przypominano, że aktywne zagłuszanie sieci komórkowych stosowano między innymi podczas protestu pielęgniarek.

Wytłumaczenie jest zapewne zdecydowanie mniej sensacyjne – problemy z łącznością pojawiły się, gdyż w jednym miejscu z przepustowości sieci starało się korzystać jednocześnie zbyt wiele osób. Dochodzi wtedy do przeciążenia sieci podobnej do tej, jaka występuje w chwili rozpoczęcia Nowego Roku – tak wielu Polaków chce dodzwonić się z życzeniami, że operatorzy nie są w stanie wszystkich obsłużyć.

Podczas zgromadzeń tysięcy osób przepustowość pobliskich masztów jest zbyt mała, żeby móc obsłużyć tak dużą liczbę żądań – wysyłanie zdjęć i filmów przez tysiące osób jednocześnie „zapychają” dostępne łącze. Sieć komórkowa, żeby zapewnić ciągłość usługi, przełącza użytkowników z transmisji LTE nawet na 2G, dzięki czemu mogą rozmawiać i wysyłać SMS-y, lecz nie uda im się połączyć z komfortową prędkością z internetem.

Podobne problemy występują na koncertach rockowych – jeśli jednak data wydarzenia jest znana odpowiednio wcześniej, operatorzy mają szansę przygotować się na wzmożony ruch podstawiając mobilne punkty łączności, instalowane na ciężarówkach.

W przyszłości do poprawiania zasięgu sieci mogą służyć drony, które są proste do rozmieszczenia, dzięki czemu mogą nie tylko zapewnić łączność na przykład uczestnikom Przystanku Woodstock, lecz także posłużyć do stworzenia tymczasowej sieci komórkowej na obszarze dotkniętym klęską żywiołową.

Twoim zdaniem mieliśmy do czynienia z:

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile