01.09.2016 09:05

Galaxy Note 7 wybucha, Samsung wstrzymuje sprzedaż

Samsung wziął sobie do serca raporty o wybuchających modelach Galaxy Note 7 – dostawy smartfonów zostały wstrzymane do czasu całkowitego wyjaśnienia sprawy.

Galaxy Note 7 wybucha, Samsung wstrzymuje sprzedaż
foto: kadr z wideo

Nagłośnionych raportów o eksplozjach podczas ładowania Samsunga Galaxy Note 7 nie pojawiło się co prawda zbyt dużo – w ciągu kilku ostatnich dni sierpnia 2016 było ich raptem 2 – wystarczyło to jednak, żeby u koreańskiego giganta zapaliła się lampka alarmowa.

Samsung wydał oświadczenie, w którym informuje o decyzji przeprowadzenie dodatkowych testów jakościowych swojego najnowszego flagowca i wstrzymaniu wysyłki zamówionych w przedsprzedaży telefonów do chwili zakończenia dochodzenia i rozwiązania problemu.

Szczęśliwcy(?), którzy dostali już swoje egzemplarze Samsunga Galaxy Note 7 otrzymali 2 porady, z czego jedna jest nieco niepokojąca – po pierwsze, zalecono im używać tylko i wyłącznie oryginalnych ładowarek i kabli, po drugie zaś – podłączać telefon do ładowania z dala od miejsca, w którym się przebywa.

Przyczyna wybuchania smartfonów Galaxy Note 7 podczas ładowania nie jest znana, podejrzenia wskazują na uszkodzony kabel USB typ C oraz użycie niefirmowej ładowarki. Tanie i nie spełniające wszystkich wymagań standardu przewody USB typ C są typowym podejrzanym w takich przypadkach, jako że przyczyniły się do uszkodzenia nie tylko sporej liczby smartfonów, ale nawet przenośnych komputerów.

Producenci sprzętu zauważyli ten problem i trwają już prace nad aktualizacją standardu, tak by zminimalizować ryzyko uszkodzenia telefonu podczas ładowania nieodpowiednim kablem.

Samsung nie podał żadnych informacji na temat przewidywanego czasu potrzebnego na ponowne przetestowanie zachowania Galaxy Note 7 podczas ładowania, nie wiadomo też na razie kiedy można spodziewać się ponownego uruchomienia dostaw.

Jeśli okaże się, że podczas prac nad smartfonem prześlizgnęła się wada fabryczna, przed Samsungiem stanie ciężkie zadanie – idealnie dla producenta byłoby, gdyby problem udało się rozwiązać dzięki poprawce w oprogramowaniu. Jeśli jednak źródłem awarii była awaria fizycznego sprzętu, dla Koreańczyków może to oznaczać nie lada kłopoty.

Nie wiadomo, ile dokładnie egzemplarzy Samsunga Galaxy Note 7 wyprodukowano – producent chwalił się dużym zainteresowaniem swoim flagowcem, mogą to więc być miliony sztuk. Akcja wymiany wadliwych komponentów byłaby więc bardzo kosztowna.

O kłopotach związanych z niedostatecznym testowaniem i przegapieniem wady fabrycznej mówi się od sierpnia 2016 roku także w przypadku Apple – jak donoszą serwisy, zwiększa się coraz bardziej liczba iPhone’ów 6 i 6 Plus trafiających do naprawy ze względu awarię ekranu dotykowego. Jako powód wskazywane jest wykruszanie się mocowania układu odpowiedzialnego za odbieranie sygnałów z wyświetlacza. Pojawiły się także oskarżenia, że producent usuwa ze swoich stron wszystkie zapytania o tę awarię.

Balibyście się spać z Samsungiem Galaxy Note 7 pod poduszką?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile