24.03.2017 18:42

Google dobrze wie, co robicie w trybie incognito

Google wie o nas wszystko i nie zawsze jest w stanie zachować kamienną twarz w związku z tym, co widzi - szczególnie, gdy nasze ręce nie leżą grzecznie na klawiaturze.

foto: zrzut ekranu

Gdy coś jest za darmo, wtedy użytkownik jest sprzedawanym produktem - warto pamiętać te słowa korzystając z wyszukiwarki Google, przeglądarki Chrome czy smartfona z Androidem. W zamian za korzystanie z nich godzimy się na bycie monitorowanym - informacje dotyczące naszych nawyków, sympatii i antypatii w internecie pomagają sprzedawać reklamy, które mają większą szansę na kliknięcie.

W 2016 roku Google otworzyło swoje archiwum i teraz każdy może sprawdzić, co dokładnie na nasz temat zebrał gigant - można między innymi zobaczyć, co dokładnie robiło się o danej godzinie w wybranym dniu z przeszłości.

Są też chwile, gdy Google jasno deklaruje, że nie zagląda nam w ekran - do tego służy tryb incognito w przeglądarce Chrome.

Oficjalnie służy on do wyszukiwania i zamawiania prezentów dziewczynie w taki sposób, żeby nie mogła przez przypadek dowiedzieć się o tym przeglądając historię odwiedzanych stron.

W praktyce tryb prywatnego przeglądania zdominowany jest przez inne potrzeby i zainteresowania - kto nie zapuszcza się w ten sposób na strony tylko dla dorosłych, niech pierwszy wciśnie alt-F4.

Wyjątkowo wytrwałych poszukiwaczy wrażeń (lub prezentów) czeka w przeglądarce Chrome niespodzianka - Google da nam znać, że wie, co właśnie robimy. Wystarczy otworzyć 100 kart na smartfonie.

Jeśli zaś chcecie zobaczyć, jak bardzo zadowolony jest Google z faktu, że intensywnie korzystacie z Google Chrome, trzeba otworzyć kolejną setkę kart w normalnym trybie przeglądania.

Ten mały sekret to tak naprawdę obejście problemu szerokości ramki - trzy cyfry by się w niej nie zmieściły, zamiast tego programiści pozostawili dla wytrwałych porozumiewawczy uśmieszek.

Trybu incognito używam do:

Tagi: #Mobile