03.10.2017 12:57

Kabel za 140 zł pozwala słuchać muzyki podczas ładowania iPhone'a

Miliardy na kontach bankowych Apple nie wzięły się z niczego - producent potrafi stworzyć swoim „rewolucyjnym i śmiałym rozwiązaniem” problem, który następnie naprawia sprzedając użytkownikom drogie akcesoria.

Kabel za 140 zł pozwala słuchać muzyki podczas ładowania iPhone'a
foto: Kārlis Dambrāns, CC BY 2.0

We wrześniu 2016 roku producent z Cuppertino pokazał „najlepszego iPhone’a, jakiego stworzył” – model oznaczony cyfrą 7. Dziś to miano nosi co prawda jubileuszowy iPhone X, jednak niechciane przez użytkowników dziedzictwo „siódemki” zostało przekazane nowszemu modelowi.

Apple anonsowało to jako śmiałą rewolucję i wyznaczanie trendów technologicznych – użytkownicy zrezygnowanie z gniazda minijack potraktowali raczej jako dużą niedogodność.

Internauci sceptycznie podchodzący do produktów Apple złośliwie zauważyli, że w grę może raczej wchodzić chęć dodatkowego zarobienia na użytkownikach, którzy będą zmuszeni korzystać z fabrycznych słuchawek dołączanych do telefonu (i podpisanych przez port Lightning) bądź też zakupić bezprzewodowe AirPods, wyceniane w Polsce na 799 zł.

Apple nie zapomniało oczywiście o użytkownikach, którzy chcieliby w dalszym ciągu korzystać z posiadanych już zestawów słuchawkowych ze złączem minijack – dla nich przygotowano specjalną przejściówkę, wyceniając ją na skromne 9 dolarów.

Zdaje się, że nie spełniła ona oczekiwań użytkowników – średnia ocen to tylko 1,5 na 5 gwiazdek, a najczęściej padającym zarzutem jest fakt, że to tylko gniazdo słuchawkowe, nie obsługujące wejścia mikrofonu. Trzeba więc zapomnieć o możliwości prowadzenia rozmów przez słuchawki – przejściówka idealnie wkomponowałaby się w listę produktów, których Apple powinno się wstydzić. Chociaż raczej, w przeciwieństwie do tych już wymienionych, nie doprowadziło producenta na skraj upadku.

Najbardziej znaczącą konsekwencją zrezygnowania z portu minijack jest jednak konieczność wybierania przez użytkowników, czy chcą korzystać ze słuchawek, czy też może wolą podładować akumulator w swoim iPhonie – tych dwóch czynności (zakładając, że korzystamy ze słuchawek przewodowych) nie można było do tej pory wykonywać równocześnie.

Jeśli więc podczas spaceru z muzyką rozładowała się Wam bateria – po podłączeniu iPhone’a do banku energii powrót mógł nastąpić tylko w ciszy.

Ta niegodność została błyskawicznie dostrzeżona przez Belkin. Producent stworzył rozgałęźnik, dzięki czemu użytkownicy otrzymali dostęp do dwóch portów Lightning. Za możliwość jednoczesnego ładowania muzyki i słuchania muzyki (po zastosowaniu dodatkowego kabelka, jeśli miało się słuchawki z wtykiem 3,5 mm) trzeba było zapłacić 170 zł.

Twórcy akcesoriów przygotowali nową wersję swojego dzieła. Oto, jak brzmi jego opis w oficjalnym sklepie Apple:

"

Przejściówka Belkin Audio + Charge RockStar ze złączem 3,5 mm umożliwia jednoczesne ładowanie i słuchanie iPhone’a lub iPada. Niezależnie od tego, czy chcesz ładować telefon w samochodzie, w miejscu publicznym czy w domu, przejściówka umożliwi Ci jednoczesne słuchanie dźwięku przez wyjście audio 3,5 mm i zasilanie iPhone’a. "

Kabel wraz z adapterem, umożliwiający jednoczesne słuchanie muzyki na słuchawkach i ładowanie akumulatora, wyceniono na 139,95 zł.

A Wy możecie jednocześnie ładować smartfona i podłączyć do niego słuchawki?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile