07.05.2016 14:00

Obraz 3D na giętkim ekranie stał się rzeczywistością

Nie dość, że jest giętki, to jeszcze wyświetla obraz 3D dla kilku osób jednocześnie bez potrzeby używania specjalnych okularów. Twórcy smartfona HoloFlex chwalą się, że ich dzieło może wyświetlić na dłoni słynna scenę księżniczki Lei z „Gwiezdnych Wojen”.

Obraz 3D na giętkim ekranie stał się rzeczywistością
foto: Human Media Lab

Jak szybki jest dziś postęp technologiczny? Czasem ciężko opowiedzieć na to pytanie, jednak dzięki pracy kanadyjskich naukowców można zobaczyć ten proces w akcji. Dokładnie 18 lutego 2016 roku zaprezentowaliśmy bowiem stworzony przez nich projekt smartfona, który wyposażony był w elastyczny, wyginany ekran.

3 miesiące temu ReFlex wyglądał jak typowy prototyp – demonstrował działanie zastosowanych w nim rozwiązań, ale podczas jego projektowania nie przykładano specjalnie dużej wagi do jego wyglądu. Nie trzeba się nawet specjalnie wysilać, żeby zauważyć wystające spod materiału układy scalone.

foto: kadr z wideo

W ciągu niecałych 90 dni twórcy zamknęli opracowaną technologię w zdecydowanie lepiej wyglądającej obudowie, przy okazji dorzucając do możliwość wyświetlania trójwymiarowego obrazu.

Naukowcy chwalą się, że to pierwsze rozwiązanie tego typu na świecie. Do dostrzegania głębi nie potrzeba specjalnych okularów, wystarczy patrzeć na ekran smartfona gołym okiem. Efekt widoczny jest niezależnie od kąta, z jakiego spogląda się na wyświetlacz.

Patrząc na ekran urządzenia HoloFlex trudno uwierzyć, że działa on z rozdzielczością Full HD, a więc 1920x1080 punktów – liczba dostrzeganych pikseli jest znacznie redukowana przez zastosowany system 3D. Na wyświetlacz nałożona jest wydrukowana w trójwymiarze siatka, składająca się z ponad 16 000 mikroskopijnych soczewek.

Pokazują one pod odpowiednim kątem światło generowane przez bloki 12 współpracujących ze sobą pikseli. W efekcie otrzymuje się wyświetlacz pokazujący obraz 3D w rozdzielczości 160x104 „trójwymiarowych” punktów.

Zdaje się, że oficjalnym narzędziem pokazującym możliwości nowych rozwiązań została gra Angry Birds, użyta nie tylko podczas prezentacji protoplasty HoloPleksa, ale także dla zademonstrowania sposobu na kontrolowanie inteligentnego zegarka przez dotykanie skóry na ręce.

Oprócz nowatorskiego ekranu zastosowanego w HoloPlex wrażenie robi także jego specyfikacja techniczna - naukowcy wykorzystali procesor Qualcomm Snapdragon 810 taktowany zegarem 1,5 GHz, układ graficzny Adreno 430 oraz 2 GB RAM. Smartfon działa pod kontrolą Androida w wersji 5.1.

Jak myślicie, co będzie potrafił następca HoloFleksa za 3 miesiące?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile