25.02.2016 17:26

Tim Cook: Nie stworzymy raka dla iPhone’ów

Szef Apple aktywnie przeciwstawia się żądaniom FBI dotyczącym stworzenia specjalnego oprogramowania, które umożliwi złamanie zabezpieczeń należącego do zamachowca iPhone’a i deklaruje, że w razie potrzeby będzie walczył do samego końca.

Tim Cook: Nie stworzymy raka dla iPhone’ów
foto: kadr z wideo

Tim Cook podkreślił, że Apple przekazało wszystkie dane na temat iPhone’a, jakimi dysponowało. FBI chce jednak, żeby producent pomógł ominąć zabezpieczenia w telefonie, umożliwiając włamanie się do smartfona w celu zbadania, czy znajdują się na nim dane mogące wnieść nowe informacje do śledztwa.

Sprawa trafiła do sądu, który nakazał Apple dostosowanie się do żądania FBI. Oznacza to, że korporacja musiałaby stworzyć specjalną wersję systemu operacyjnego iOS, pozbawioną części funkcji bezpieczeństwa – automatycznego kasowania zawartości urządzenia po wprowadzeniu 10 błędnych haseł oraz zniesienie wydłużającego się czasu przerw pomiędzy podejmowaniem kolejnych prób odblokowania iPhone’a.

Tim Cook tłumaczy sprzeciwianie się administracji USA ratowaniem nie tylko prywatności indywidualnych użytkowników, ale także troską o bezpieczeństwo publiczne. Szef Apple wskazał, że w telefonie znajduje się więcej informacji na temat danej osoby, niż można znaleźć w należącym do niego domu. Co więcej, iPhone może także podawać lokalizację dzieci i innych członków rodziny właściciela smartfona.

"

Napisanie oprogramowania omijającego zabezpieczenia oznaczałoby stworzenie raka dla iPhone’a. Nie chcemy tego robić i nie zrobimy tego. Nie ma czegoś takiego jak tylna furtka tylko dla tych dobrych. Przestępcy i terroryści też znajdą do tych narzędzi dostęp. "

Tim Cook przypomniał, że sprawa zamachowca z San Bernardino nie jest jedyną, w której agencje rządowe chciałyby użyć tylnej furtki. Po deklaracji szefa FBI, że będzie to jednostkowy incydent okazało się, że w sądach są już następne wnioski o wgranie tylnej furtki na inne iPhone’y.

Szef Apple przedstawił wizję, w której użycie specjalnego oprogramowania byłoby rozszerzane o nowe obszary: sprawy podatkowe, rozprawy rozwodowe, itp. Używany na taką skalę program nie mógłby być kontrolowany i prędzej czy później dostałby się w niepowołane ręce.

Korporacja zamierza przedstawić swoje argumenty w sądzie – jeśli mimo wszystko zapadnie decyzja nakazująca stworzenie tylnej furtki, Cook deklaruje walkę do samego końca, łącznie z apelacją do amerykańskiego Sądu Najwyższego.

Apple zapowiedziało ponadto, że opracuje jeszcze bardziej skuteczne zabezpieczenia, które zaimplementuje w przyszłych wersjach swoich produktów.

Czy Apple powinno stworzyć tylną furtkę do iPhone’a terrorysty?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Apple #Mobile