05.09.2017 13:27

Ujawniono spis usterek, które Apple naprawi (lub nie) na gwarancji

Wyciekł dokument Apple, który określa zasady akceptowania i odrzucania napraw gwarancyjnych. Doszukano się w nim praktyk, które traktują klienta nie do końca uczciwie.

Ujawniono spis usterek, które Apple naprawi (lub nie) na gwarancji
materiały prasowe

Dokument ma łącznie 22 strony – technicy pracujący w salonach Apple uczą się z niego rozpoznawać rodzaje uszkodzeń oraz powody, dla których powstały. W zależności od postawionej diagnozy, naprawa może być bezpłatna, odpłatna – lub wcale nie przysługiwać w ramach gwarancji. W tym ostatnim przypadku klient musi kupić sobie nowego iPhone’a.

Przewodnik „Visual/Mechanical Inspection Guide” datowany jest na 3 marca 2017 roku i opisuje zasady przeprowadzania inspekcji modelów iPhone 6, 6S oraz 7, wraz z edycjami oznaczonymi jako Plus.

Wtajemniczeni informują, że studiowanie tego dokumentu zajmuje 50% czasu szkolenia techników.

Już przy pierwszym punkcie pojawiają się kontrowersje. Apple przyznaje bowiem, że bezwarunkowo powinny być wykonywane naprawy ekranu, podając jako rodzaj uszkodzenia występowanie martwych pikseli lub zanieczyszczeń znajdujących się pod szkłem ochronnym – zastrzega jednak, że usługa gwarancyjna należy się tylko wtedy, gdy zażąda jej użytkownik.

Jeśli więc uszkodzenie zostanie zauważone przez technika, ale właściciel o nim wyraźnie nie wspomni – sprawy naprawy gwarancyjnej nie ma.

Apple zobowiązuje się także do naprawy pojedynczego pięknienia na szybie ochronnej (o ile nie ma oznak uderzenia) oraz nieprawidłowego rozłożenia elementów w kamerze Face Time.

foto: zrzut ekranu

Jeśli telefon nosi ślady zamoczenia – naprawy będą dokonywane tylko odpłatnie. Apple przygotowało szczegółowy poradnik na sprawdzenie, czy iPhone nie był przypadkiem wystawiany na działanie wody. Bezpłatną gwarancją nie są także obejmowane rozległe stłuczenia ekranu i uszkodzenia obudowy.

Z kwitkiem odprawione zostaną osoby, które próbowały naprawiać swojego iPhone’a poza autoryzowanymi salonami (chociaż nie jest już praktykowane całkowite wyłączanie takich telefonów – Apple wycofało się z wymuszania na nich „błędu 53”), brakuje podzespołów, w telefonie znajduje się akumulator, który nie był dostarczony przez Apple lub mamy do czynienia z telefonem w tak złym stanie, że można tylko ogłosić szkodę całkowitą.

Mieliście kiedyś problemy z uznaniem gwarancji?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile