27.09.2016 14:33

Zamów online ojca dla swojego dziecka

W dzisiejszych czasach wszystko da się zrobić online. Nawet zajść w ciążę. A przynajmniej tę ciążę zamówić.

Zamów online ojca dla swojego dziecka
foto: materiały prasowe

Służy do tego aplikacja nazwana London Sperm Bank Donors, nazywana nieoficjalnie „order a daddy”, czyli „zamów sobie ojca”. Zanim dacie się ponieść wyobraźni, należy dodać, że sam proces zachodzenia w ciążę realizowany jest jako sztuczne zapłodnienie – program umożliwia po prostu wybór dawcy nasienia.

Korzystanie z aplikacji jest łatwe, proste i przyjemne – kobieta, która dojrzała do bycia matką i nie chce osiągnąć życiowego spełnienia z partnerem znanym jej osobiście przegląda (anonimowe) opisy mężczyzn, którzy zostali dawcami spermy w Wielkiej Brytanii.

Program pozwala na filtrowanie pokazywanych wpisów wedle kilku kryteriów – może to być na przykład rasa czy kolor oczu.

Jeśli opis jakiegoś kandydata wpadnie przyszłej mamie w oko, może zapoznać się z jego szczegółowym profilem, zawierającym nie tylko opis fizyczny i medyczny, ale także charakterystykę osobowości kandydata.

foto: materiały prasowe

Poszukująca ojca dla swojego dziecka kobieta może zostać oczarowana osobą, której opis brzmi na przykład tak:

"

Przyjemny, uroczy i miły w kontaktach, ten dawca charakteryzuje się wesołym intelektem tętniącym pozytywnością. "

Gdy decyzja o tym, kto zostanie ojcem zostanie podjęta, nasienie można zamówić wprost z poziomu aplikacji. Po wpłacie 950 funtów przesyłka zostanie dostarczona do wybranej przez kobietę kliniki.

Twórcy aplikacji podkreślają, że dzięki programowi kobiety decydujące się na ten rodzaj macierzyństwa mogą zapoznać się z możliwościami przy zachowaniu całkowitej prywatności i godności u siebie w domu. Do tej pory tak ważna życiowa decyzja podejmowana była w klinikach, w otoczeniu obcych ludzi.

Korzystanie z aplikacji jest całkowicie legalne – program został zaaprobowany przez Human Fertilization and Embryology Authority (HFEA), organizację regulującą kwestię zapłodnienia in vitro w Wielkiej Brytanii.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile