21.10.2016 10:16

iPhone 7 nagrany podczas samospalenia

Właścicielowi nowiutkiego iPhone’a 7 udało się nagrać finał samospalenia swojego smartfona. Telefon zabrał ze sobą ubranie oraz sporą część wnętrza samochodu, w którym był pozostawiony.

iPhone 7 nagrany podczas samospalenia
foto: kadr z wideo

Urządzenie Apple należało do australijskiego surfera, który na czas zmagań z falami pozostawił swój świeży nabytek – zakupił iPhone’a 7 zaledwie tydzień wcześniej – w samochodzie.

Po powrocie do auta zauważył, że nie widzi wnętrza pojazdu, czuł za to bijące od niego ciepło. Po otworzeniu drzwi zastał kłęby dymu i wciąż jeszcze palący się smartfon.

Jego dogasanie – oraz zniszczenia, jakie spowodował – udało się uchwycić na filmie:

Właściciel iPhone’a 7 zapewnił, że telefon mu nie upadł (co mogłoby uszkodzić akumulator), do jego ładowania używał zaś tylko oryginalnych akcesoriów.

Apple ostrzegło przed korzystaniem z podrabianych ładowarek – producent straszył, że mogą nie tylko doprowadzić do zniszczenia smartfona, ale nawet śmiertelnie porazić prądem.

Informacja o wypadku trafiła do amerykańskiej korporacji, która prowadzi w tej sprawie dochodzenie. Przed jego zakończeniem nie ma co liczyć na oficjalny komentarz od Apple.

Jako prawdopodobny powód samozapalenia się iPhone’a 7 podawane jest przegrzanie – wnętrze pozostawionego na słońcu samochodu może stać się naprawdę gorące.

Nie jest to pierwsze australijskie doniesienie o tym, że iPhone 7 może być niebezpieczny – cyklista z Sydney twierdzi, że na skutek upadku trzymany w kieszeni smartfon eksplodował jak „mini-bomba”.

Przegrzewające się smartfony Galaxy Note 7 zmusiły Samsunga do wycofania ich ze sprzedaży i przedwczesnego zakończenia produkcji – jeśli doniesienia o trapieniu iPhone’ów 7 przez tę samą dolegliwość będą się powtarzać, podobny scenariusz mógłby czekać Apple.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Apple #Mobile