18.07.2016 10:29

myPhone C-Smart IIIS za 199 zł w Biedronce - czy warto go kupić?

Biedronka i myPhone znów kuszą smartfonem za 199 zł – tym razem jest to model C-Smart IIIS, rozwinięcie oferowanego poprzednio myPhone C-Smart III. Czym różni się od poprzednika i jak wpływa to na jego ocenę?

myPhone C-Smart IIIS za 199 zł w Biedronce - czy warto go kupić?
foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Gdy przyglądaliśmy się modelowi myPhone C-Smart III, wyrobiliśmy sobie o nim następującą opinię – jest to telefon dla osób, które chcą od czasu do czasu uruchomić prosta aplikację, jeśli jednak ma on służyć jako smartfon z Androidem na cały etat, będzie to zły wybór.

Polski producent przygotował odświeżoną wersję swojej propozycji, ulepszając komponenty i oprogramowanie, ale zachowując tę samą cenę - 199 zł. Czy to jednak wystarczy, żeby zmienić zdanie o telefonie? 

myPhone C-Smart IIIS – co robi wrażenie?

Model, który znalazł się 18 lipca 2016 w Biedronce, oznaczony jako myPhone C-Smart IIIS, to tak naprawdę lekkie odświeżenie jego poprzedniego wcielenia. Główną różnicą między edycjami jest inna wersja systemu operacyjnego – w telefonie z dodatkiem literki „S” jest to najnowszy udostępniony przez Google Android 6.0 Marshmallow.

Trzeba przyznać, że jest to całkiem ciekawy fakt – szczególnie biorąc pod uwagę, że znaczna część flagowych i drogich (ceny sięgają nawet 3000 zł i wyżej) modeli uznanych marek nie doczekała się jeszcze aktualizacji do tego systemu.

foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Na wyobraźnię działa także cena – 199 zł to kwota, która leży w zasięgu praktycznie każdego. Biedronka dorzuca jeszcze do smartfona starter tuBiedronka, jest to więc kompletna oferta dla osób chcących sprawdzić, do czego może służyć smartfon.

W oczy rzucają się także niewielkie rozmiary telefonu, czego zasługą jest ekran o przekątnej 4 cali. Dzięki temu smartfon zmieści się bez problemu w mniejszych kobiecych dłoniach.

myPhone C-Smart IIIS – dwa ogromne minusy

Zastosowanie najnowszego systemu operacyjnego Google nie przesłania niestety dwóch cech, które przekreślają tani smartfon z Biedronki jako telefon godny polecenia każdemu.

Najbardziej widoczną bolączką telefonu jest jego ekran. Pracuje on w niskiej rozdzielczości – 800 x 480 punktów – przez co niektóre aplikacje, a nawet system operacyjny mają zbyt mało miejsca, żeby w czytelny sposób wyświetlić swoją zawartość.

Nie to jest jednak najgorsze – największym rozczarowaniem jest zastosowana matryca typu TN, której ogromną wadą są bardzo ograniczone kąty widzenia. Kolory są dobrze widoczne tylko gdy patrzy się na ekran w jeden, ściśle określony sposób. Jakiekolwiek odstępstwo od tej pozycji – na przykład popatrzenie bardziej z góry lub z dołu – powoduje zmianę kolorów w części wyświetlacza na ich negatyw.

foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Wpływa to ogromnie na wygodę korzystania z telefonu, utrudniając między innymi czytanie tekstu lub oglądanie zdjęć. Osoby starsze, ze słabszym wzrokiem, dotknięte będą szczególnie – 4-calowy ekran powoduje, że wyświetlane litery są bardzo małe, dużej precyzji wymaga także korzystanie z klawiatury ekranowej.

Zdarzają się nawet przypadki, gdy na wyświetlaczu nie widać praktycznie nic, szczególnie gdy treść wyświetlana jest na czarnym tle – przeczytanie takiego tekstu wymaga szukania odpowiedniego nachylenia telefonu niemal dla każdej linijki z osobna.

Drugą wadą smartfonu myPhone C-Smart IIIS jest wyposażenie go w zaledwie 512 MB pamięci RAM. W połączeniu z Androidem 6.0 Marshmallow, który do działania potrzebuje znacznej części tej pojemności, pozostawia to bardzo niewiele pamięci dla aplikacji. Telefon będzie przez to działał wolno, a bardziej wymagające programy będą po prostu bezużyteczne.

Rozczarują się także osoby, które będą chciały wykorzystywać telefon z Biedronki jako zastępstwo aparatu fotograficznego – zdjęcia są naprawdę niskiej jakości, często rozmyte, a kolory wyglądają nienaturalnie.

Jak bardzo te minusy przeszkadzają w używaniu myPhone C-Smart IIIS i czy uda się polować dzięki smartfonowi na Pokemony - sprawdzamy na następnej stronie.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile #Technologia