28.08.2017 10:56

Ile tak naprawdę wyniesie nowy abonament RTV?

Zdarza się, że mniej znaczy więcej. Tak jest na przykład z nową opłatą medialną, która ma zastąpić abonament RTV – rząd obiecuje, że będziemy płacić mniej, podczas gdy w rzeczywistości szykuje nam podwyżki.

Ile tak naprawdę wyniesie nowy abonament RTV?
foto: Victor Semionov, CC BY 2.0

Telewizja publiczna finansowana jest – przynajmniej teoretycznie – w głównej mierze z przychodów z abonamentu RTV. To obowiązkowa opłata dla posiadaczy odbiorników telewizyjnych i radiowych – nie trzeba oglądać TVP, żeby być zobligowanym do jego uiszczania.

Żeby być z niego rozliczanym, trzeba jednak zarejestrować sprzęt na poczcie – zdecydowana większość Polaków tego nie robi, przez co telewizja publiczna popada w długi. Rząd, który role mediów narodowych widzi jako informowanie o sukcesach rządzących, stara się znaleźć sposób na zachęcenia, a właściwie wręcz zmuszenie, do łożenia na państwowe media.

Co wiesz o abonamencie RTV?

Rozwiąż QUIZ

Podejść było już kilka, jak na razie jednak wszystkie kończyły się przed zaprezentowaniem ustawy gotowej do głosowania w Sejmie. Pierwszy pomysł zakładał wprowadzenie opłaty audiowizualnej, która miała być płacono razem z rachunkiem za energię elektryczną. Okazało się jednak, że taki pomysł jest w istocie ukryta pomocą publiczną dla TVP i jako taki potrzebuje notyfikacji UE. Z prac nad tym prawem zrezygnowano.

Drugie podejście zakładało zmuszenie do płacenia abonamentu RTV Polaków, którzy mają w domu telewizory, ale się do tego nie przyznają. Postanowiono przyjąć zasadę domniemania - jeśli ktoś jest klientem płatnej telewizji, to na pewno ma na czym je oglądać. Prawo nakładało więc na platformy kablowe i satelitarne obowiązek przekazania Poczcie danych wszystkich swoich klientów, którzy wciągnięci zostaliby do rejestru osób mających telewizory.

W tym przypadku jednak pomysł spotkał się z wyraźnym sprzeciwem ze strony Polaków – protestowały także płatne telewizje, które przekonywały, że takie zapisy łamią konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, a tymczasem w praktyce do płacenia abonamentu RTV zmuszeni byliby tylko klienci płatnych telewizji, osoby korzystające z otwartej telewizji naziemnej bądź korzystające ze streamingu przez sieć nie byłyby w myśl tych przepisów niepokojone.

Ostatecznie zdecydowano się więc skoncentrować na zastąpieniu abonamentu RTV celowym podatkiem, płaconym razem z PIT-em, CIT-em lub KRUS-sem.

Hasłem przewodnim jest obniżenie opłaty – według procedowanego projektu, który do Sejmu trafić ma jesienią 2017 roku, podatek ma wynosić między 6 a 8 zł miesięcznie. Tyle tylko, że od osoby, a nie jak to miało miejsce dotychczas, od gospodarstwa domowego.

Skorzystają więc na tym przede wszystkim single – dla nich opłata rzeczywiście zmniejszy się o ponad 50%. W gorszej sytuacji znajdą się rodziny wielopokoleniowe – tu może się okazać, że po pomnożeniu podatku przez liczbę mieszkających wspólnie i pracujących osób nowa opłata będzie dla gospodarstwa domowego wyższa, niż obecny abonament RTV.

Według wyliczeń Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nowy podatek płaciłoby 26 mln osób rozliczających PIT oraz 1,3 mln osób objętych KRUS. Przy założeniu, że stawka wynosiłaby miesięcznie nieco ponad 8 zł, dałoby to (w połączeniu z wpływami z tego tytułu od przedsiębiorstw) około 2,7 mld zł rocznie, z czego 2 mld trafiałoby do TVP.

Według planów, nowe prawo miałoby obowiązywać od 2019 roku. To rok wyborów parlamentarnych – partia rządząca będzie mogła chwalić się zniesieniem abonamentu RTV. Rodziny sprawdzą, ile tak naprawdę zapłaciły w zamian dopiero w 2020 roku, gdy będą rozliczać podatek dochodowy za 2019 rok.

A Wy po zmianach zapłacicie więcej, czy mniej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #TV