15.06.2016 09:48

Masz kablówkę? Urząd Skarbowy zgłosi się po 1500 zł

Z opłata audiowizualną na razie się nie udało, więc rząd szuka nowych sposobów na zapewnienie finansowania mediów publicznych. Martwić mogą się klienci kablówek – Urząd Skarbowy może się do nich zgłosić po 1,5 tys. złotych.

Masz kablówkę? Urząd Skarbowy zgłosi się po 1500 zł
foto: flickr.com /flash.pro, CC BY 2.0

Rząd wie już, jak poprawić ściągalność abonamentu RTV – zamiast pobierać opłatę audiowizualną za pośrednictwem firm energetycznych, myśli o zwróceniu się do operatorów telewizji kablowej. Zamysł jest prosty – jeśli ktoś kupuje dostęp do kanałów telewizyjnych, to musi mieć odbiornik, który umożliwia ich oglądanie.

Szczegóły rozwiązania nie zostały jeszcze podane – nie wiadomo więc, czy wybrana zostanie opcja dopisywania abonamentu do rachunku za kablówkę, czy też rząd chce otrzymać dane klientów operatorów i przekazać je Poczcie Polskiej, która jest obecnie odpowiedzialna za pobieranie opłat RTV. 

Pomysł ma jednak jeszcze drugie dno – jeśli okaże się, że ktoś używał odbiornika telewizyjnego bez uiszczania abonamentu, może otrzymać wezwanie do zapłaty zaległości z 5 ostatnich lat. Razem z odsetkami jest to kwota w wysokości około 1500 zł – jeśli nie zostanie wpłacona w ciągu 7 dni od otrzymania powiadomienia od Poczty, jej ściągnięciem prosto z konta właściciela telewizora zajmie się Urząd Skarbowy.

To nie koniec zmian, jakie chce wprowadzić rząd. Obecnie posiadanie odbiornika TV trzeba zgłosić na poczcie, co jest podstawą do objęcia abonamentem RTV. Nowe przepisy mają odwrócić ten schemat – obywatel będzie miał informować, że telewizora nie ma. Nie będzie jednak robił tego na poczcie, ale w Urzędzie Skarbowym.

Abonament RTV jest opłatą, do uiszczania której poczuwa się tylko 8% polskich gospodarstw domowych – mimo że powinien go płacić każdy, kto posiada odbiornik radiowy lub telewizyjny. Z wyliczeń wynika, że opłata przynosi mediom publicznym 750 mln zł rocznie, co jest sumą zbyt małą jak na potrzeby telewizji i radia.

Rozwiązaniem tego problemu ma być powszechna opłata audiowizualna, płacona od każdego przyłącza energetycznego – niezależnie od tego, czy ktoś posiada telewizor, czy też z niego nie korzysta. Nowa danina ma wynosić 15 zł na miesiąc, podczas gdy kwota abonamentu RTV to 22,70 zł.

Powszechność jej płacenia – opłata audiowizualna ma być dopisywana do rachunku za prąd elektryczny – miała zaowocować zwiększeniem rocznych przychodów mediów (już nie publicznych, lecz narodowych) do 2,5 mld złotych. Ustawę postanowiono uzgodnić jednak z Unią Europejską, obawiając się możliwości uznania jej zapisów za niedozwoloną pomoc publiczną – proces ten może potrwać nawet półtora roku.

Płacicie abonament RTV?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #TV