22.09.2016 10:07

Producenci telewizorów oszukują w testach Energy Star?

Samochodziarze mają swoją Dieselgate, świat technologiczny nie mógł być gorszy – wykryto, że telewizory największych światowych producentów oszukują w testach sprawdzających ich energooszczędność w ramach przyznawania certyfikatu Energy Star.

Producenci telewizorów oszukują w testach Energy Star?
foto: kadr z wideo

Podobnie jak miało to miejsce w przypadku Volkswagena, oprogramowanie jest w stanie wykryć przeprowadzanie procedury testowej – w przypadku odbiorników TV jest to zapętlenie odtwarzania standardowego pliku wideo – i zmniejsza na czas jej trwania poboru energii.

Z badania przeprowadzonego przez Natural Resources Defense Council (NRDC) wynika, że producenci dostosowali działanie części systemów odpowiedzialnych za oszczędzanie energii i polepszanie obrazu do specyfiki testów przeprowadzonych przez amerykański Departament Energii (DOE).

Wykorzystali to tego fakt, że odgrywany podczas pomiaru klip składa się z krótkich ujęć prezentujących dynamiczne sceny – oprogramowanie (oficjalnie obecne w telewizorach i mające pomagać oszczędzać energię podczas reklam i teledysków) w przypadku częstych i gwałtownych zmian obrazu wyłącza podświetlenie ekranu.

NRDC przeprowadziło test porównawczy, używając oficjalnego materiału wideo przygotowanego przez DOE oraz własnej kompilacji, mającej lepiej odzwierciedlać treści wyświetlane podczas normalnego korzystania z telewizora.

Jak się okazało, zużycie energii potrafiło spaść nawet o 58% w porównaniu do zużycia przy oglądaniu stacji telewizyjnej podczas odgrywania oficjalnego testu. Próba wykonana z materiałem NRDC skończyła się odnotowaniem spadku zapotrzebowania na energię w wysokości 13%.

Wyniki testów przeprowadzanych przez DOE wykorzystywane są do przyznawania certyfikatów Energy Star, potwierdzających osiągnięcie odpowiednio niskiego zużycia energii. 

NRDC odkryło także, że reklamowane przez producentów funkcje oszczędzania energii wyłączane są bez ostrzeżenia przy modyfikacji ustawień obrazu zrobionej przez użytkownika. Przekłada się to na wzrost zużycia energii nawet o 50 do 100%.

W przeprowadzonych testach nie uwzględnia się także obecności materiałów HDR – jak odkryli specjaliści NRDC, oglądanie wideo tego typu zwiększa pobór energii o 30-50%.

Agencje odpowiedzialne za przyznawanie certyfikatu Energy Star – DOE oraz EPA – zostały poinformowane o odkryciu i zadeklarowały opracowanie nowych, lepszych procedur testowych.

Dzięki temu mają nadzieję uzyskać bardziej wiarygodne wyniki - takie, jakie otrzymaliśmy na przykład mierząc ile kosztuje energia zużywana przez smartfona w ciągu roku. Wynik może Was zadziwić.

Myślicie, że Wasz telewizor też zużywa więcej prądu niż zapewniał producent?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #TV