08.06.2016 17:46

Unia „uratowała” Polaków przed opłatą audiowizualną

To już pewne – mimo zapowiedzi od 1 stycznia 2017 roku nie będziemy płacić zrzutki na media publiczne razem z rachunkiem za prąd. Jak się okazało, na nowe przepisy musi wydać zgodę Unia Europejska – a to potrwa.

Unia „uratowała” Polaków przed opłatą audiowizualną
foto: materiały prasowe

Rezygnacja z abonamentu RTV – którego większość posiadaczy telewizorów i radioodbiorników i tak nie płaciła – na rzecz opłaty audiowizualnej miała być wprowadzona przez ustawę przy okazji zmiany statusu mediów publicznych na narodowe.

Nie uda się jej jednak uchwalić na czas – zmiany w przepisach są na tyle duże, że na ich wprowadzenie musi się zgodzić Unia Europejska. Uzgadnianie projektów, zwane notyfikacją, może trwać nawet półtora roku – a to odkłada widmo wprowadzenia opłaty audiowizualnej na okolice roku 2018-2019.

Twórcy ustawy muszą uwzględnić uwagi zgłoszone na wysłuchaniu publicznym – miała je między innymi Rada Europy oraz UE. W związku z tym 7 czerwca 2016 roku do Sejmu trafiła „ustawa pomostowa”, która ma dać podstawy do funkcjonowania mediów publicznych do czasu uchwalenia docelowych przepisów. Dotychczasowa tymczasowa ustawa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2016 roku i 1 lipca 2016 miała zostać zastąpiona zapisami o mediach narodowych.

Opłata audiowizualna ma stanowić źródło finansowania dla mediów publicznych. Żeby zapobiec próbom wykręcania się od jej płacenia, pomysłodawcy postanowili powiązać konieczność jej uiszczania z posiadaniem przyłącza energetycznego.

Nowa opłata miała wynosić 15 zł od każdego licznika – w związku z tym część przedsiębiorstw mogła być zmuszona do odprowadzania co miesiąc nawet setek tysięcy złotych. Mogło to doprowadzić do próby przerzucenia tych kosztów na klientów i wzrostu cen.

Kontrowersje budził także sposób weryfikowania, czy osoba będąca właścicielem przyłącza jest zwolniona z opłaty audiowizualnej – wezwanie do jej uiszczenia miał otrzymywać każdy, a w przypadku braku wpłaty na konto operatora energetycznego ten miał przekazywać sprawy do urzędów skarbowych.

Posiadacze telewizorów oraz radioodbiorników pozostają zobowiązani do płacenia abonamentu RTV do czasu zastąpienia go nową opłatą. Według szacunków, z tego obowiązku wywiązuje się obecnie tylko 8% gospodarstw domowych.

Daje to przychody do budżetu w wysokości 750 mln zł rocznie – opłata audiowizualna miała przynosić 2,5 mld zł.

Wolicie płacić abonament RTV czy opłatę audiowizualną?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Technologia #TV