10.06.2016 10:54

Atak nożownika w szpitalu w Zgierzu

Jedna osoba walczy o życie, dwie inne są ranne po nocnym ataku nożownika w szpitalu w Zgierzu. Mężczyzna był pacjentem oddziału detoksykacyjnego, ranił 3 pacjentów i siebie.

Atak nożownika w szpitalu w Zgierzu

Najpoważniej ranny był sam napastnik. Mimo reanimacji zmarł. Życiu dwóch rannych pacjentów nic nie grozi, trzeci był operowany.

Późnym wieczorem 34-letni mężczyzna został przyjęty na oddział detoksykacji. Chwilę później zaatakował lekarza, uderzył pielęgniarkę w twarz i przedarł się do sali, w której było 6 pacjentów. Ranił 3 z nich i samego siebie. W pewnym momencie 34-latek upadł na podłogę i zmarł mimo reanimacji.

Sprawą już zajmuje się łódzka prokuratura. Śledczy starają się wyjaśnić, dlaczego mężczyzna zaatakował. Jest podejrzenie, że był pod wpływem narkotyków. Jeszcze dziś zostanie przeprowadzona sekcja zwłok zmarłego napastnika.

Tagi: #Polska