29.02.2016 14:27

Lech Wałęsa w ogniu pytań. O co pytali internauci?

- Gdyby Macierewicz robił to uczciwie, w dobrym kierunku to byłoby dobrze. Ale on idzie w złym kierunku. Trzeba by go zbadać - mówił Lech Wałęsa w rozmowie z internautami. Były prezydent po raz pierwszy wziął udział w AMA czyli czacie internetowym, w którym każdy mógł zadać pytanie.

Foto: Wikipedia
Lech Wałęsa

Na pytanie, czy gdyby Wałęsa donosił przyznałby się do tego, były prezydent odpowiedział, że oczywiście. Padło również pytanie, jak Wałęsa czuje się jako bohater narodowy? Były prezydent stanowczo odpowiedział, że bohaterem nie chciał być.

Internautów bardziej interesowało np. od kogo Wałęsa dostał dom w Oliwie. Wałęsa odpowiedział, że kupił go za 25 tysięcy dolarów.

Dlaczego Wałęsa nie lubił Kwaśniewskiego? Wałęsa powiedział, że dlatego, "bo udawał, ze jest mądrzejszy ode mnie".

Padło też pytanie, jak Wałęsa inwestuje zarobione pieniądze. Co odpowiedział prezydent? Że przy dużej rodzinie trudno inwestować.

Inne pytania internautów do Lecha Wałęsy

Pytanie: Z jakim nastawieniem podchodzi Pan do memów z Pana udziałem?

Lech Wałęsa: Nie zauważam. Jeśli nie może być lepiej, to może będzie śmieszniej.

P: Co jadł Pan dziś na śniadanie?
LW: Sam zrobiłem jajecznicę, z boczkiem, troszkę chleba. Sam sobie robię śniadanie, nie chcę budzić kochanej Żony

P: Czy jest Pan gotów poddać się badaniu na wariografie i odpowiedzieć na pytania dotyczące ewentualnej współpracy?
LW: Jestem gotów natychmiast. Nigdy nie było zdrady.

P: Witam Panie Leszku, czy wybiera się Pan w najbliższym czasie na wakacje? Jeżeli tak to gdzie?
LW: Nie. Łączę przyjemne z pożytecznym, byłem teraz w Miami, miałem spotkania, a między spotkaniami pochodziłem po wodzie i opaliłem się.

P: Dlaczego za czasów swojej prezydentury wypożyczył pan z IPN wszystkie dokumenty na swój temat i ich nie zwrócił?
LW: Tak. Chciałem poznać, w jaki sposób mnie wrabiają. I chciałem poznać agenta, czy on celowo to robił, czy też on sympatyzował. Po przegranym strajku musiałem znaleźć koncepcję - po strajku pojechałem do domu w Gdańsku, popatrzyłem na czołgi, patrzę ktoś idzie mi krótko na plecach i mówi: nie odwracaj się, dzisiaj będziesz aresztowany, schowaj się. Ostrzegł mnie. Do dzisiaj zastanawiam się, kto mnie ostrzegł? Kto to mógł wiedzieć? I faktycznie wieczorem mnie aresztowano. Przesłuchiwali mnie. I jeden z nich to był chyba on. Po 4 dniach aresztu wypuszczają mnie. A jeden z esbeków mówi: nie będzie miał Pan czym wrócić i daje mi bilety na jednym z nich jest nr tel. Ale nie dzwoniłem. Po 2-3 tygodniach wzywa mnie kierownik na stoczni, idę a tam siedzi ten Pan. I mówi: jestem z kontrwywiadu. Miałem taką koncepcję, żeby z nimi rozmawiać, z 5 spotkań było. On najeżdżał na bezpiekę i chciał sprawdzić, czy w Gdańsku nie mieszają się Żydzi, Niemcy... Tylko w to celował. To go interesowało.

P: Jaki jest Pański stosunek do ministra Maciarewicza, jak się zmienił na przestrzeni lat, jak ocenia Pan jego działania?
LW: Gdyby Macierewicz robił to uczciwie, w dobrym kierunku to byłoby dobrze. Ale on idzie w złym kierunku. Trzeba by go zbadać. Tak samo myślą czasami o mnie. Ale jego nienormalność jest szkodliwa.

P: Czy zona Pana Prezydenta Danuta dobrze gotuje?
LW: Chyba dobrze - widzicie jak wyglądam :-) Jest bardzo ambitna honorowa.

Mikołaj Szewczyk
Tagi: #Polska