27.06.2016 13:12

Mateusz Kijowski zaatakowany w Warszawie

Lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski napisał na Facebooku, że został zaatakowany na Dworcu Centralnym. "Otrzymałem dwa czy trzy ciosy w kark i głowę. Nic mi się nie stało" - czytamy na profilu lidera KOD-u.

Mateusz Kijowski zaatakowany w Warszawie
Foto: PAP

Kijowski o całej sprawie poinformował na Facebooku 26 czerwca:

"Tak, zostałem wczoraj tuż przed północą na Dworcu Centralnym zaatakowany. Rozmawiałem przez telefon i nagle usłyszałem jakiś stek wyzwisk i otrzymałem dwa czy trzy ciosy w kark i głowę (na plecach miałem plecak, więc były chronione). Nic mi się nie stało."

Lider KOD napisał, że wezwał ochronę, a napastnik został odprowadzony na komisariat, na którym złożył wyjaśnienia. Kijowski dodał, że mężczyzna, który go zaatakował był "być może pod wpływem środków zmieniających świadomość."

Kijowski podsumował, że jest zaskoczony brakiem reakcji ludzi, którzy byli świadkami tej sytuacji:

"Na hali Dworca Centralnego było trochę ludzi. Nawet kiedy krzyknąłem „Policja!”, nikt nie zareagował w żaden sposób mimo, że kilka osób interesowało się i przyglądało temu, co się dzieje. (...) Muszę przyznać, że ta obojętność niemile mnie zaskoczyła."

Tagi: #Polska