17.02.2016 13:12

Policja zatrzymała konwojenta, który ukradł 8 mln złotych

Zatrzymany mężczyzna nie przyznaje się do winy. Na razie nie wiadomo, gdzie są wszystkie pieniądze. Do tej pory organom ścigania udało się odzyskać około 100 tys. zł. W ubiegłym roku w sprawie zatrzymano już cztery osoby, trzy inne są wciąż poszukiwane.

Policja zatrzymała konwojenta, który ukradł 8 mln złotych

Rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej, że do zatrzymania 46-letniego Krzysztofa W., z zawodu krawca, doszło w sobotę na terenie osiedla domów jednorodzinnych, gdzie mężczyzna mieszkał wraz ze swoją rodziną.

Zarzuty dla konwojenta

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Magdalena Mazur-Prus powiedziała na konferencji, że zatrzymany usłyszał zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej i przywłaszczenia mienia znacznej wartości. Dodała także, że mężczyzna złożył wyjaśnienia w sprawie, nie przyznał się do winy. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

„- Prokurator analizując materiał dowodowy zebrany w sprawie doszedł do przekonania, że pozostawanie mężczyzny na wolności groziłoby utrudnieniem prowadzonego postępowania. W związku z tym został złożony wniosek do sądu o zastosowanie wobec Krzysztofa W. tymczasowego aresztowania” - podała Mazur-Prus.

Rzeczniczka podkreśliła, że przeszukanie domu Krzysztofa W. nie dostarczyło na razie dowodów, że przywłaszczone pieniądze znajdują się na terenie jego posesji.

Mazur-Prus przypomniała, że we wrześniu ubiegłego roku zarzuty w tej samej sprawie przedstawiono czterem innym osobom. Jedna z trzech poszukiwanych wciąż osób, Grzegorz Łuczak, ścigana jest listem gończym. Jak wyjaśnia reporterka Radia ZET Danka Woźnicka, Łuczak był wiceprezesem firmy ochroniarskiej, który ściśle współpracował z Krzysztofem W. Prokurator podjął decyzję o podaniu do publicznej wiadomości jego danych.

Kradzież 8 milionów złotych

Do przestępstwa doszło w lipcu 2015 roku w Swarzędzu. Mężczyzna uczestniczył w konwoju z pieniędzmi, w pewnym momencie odjechał autem, w którym była gotówka. Wkrótce potem porzucone auto znaleziono. Konwojent i pieniądze z samochodu zniknęły. Policjanci ustalili, że sprawca zatrudnił się w firmie ochroniarskiej kilka miesięcy wcześniej, podając fałszywe dane osobowe.

Jak się okazało, przygotowując się do akcji mężczyzna diametralnie zmienił swój wygląd: zgolił głowę, zapuścił brodę i zażywał środki, które sprawiły, że przybrał na wadze. Andrzej Borowiak powiedział w poniedziałek, że wygląd zatrzymanego w sobotę mężczyzny różnił się zasadniczo od tego, znanego z nagrań monitoringu, publikowanych przez policję.

- Mężczyzna aktualnie ma normalne włosy, nie ma brody, jest zdecydowanie szczuplejszy - podkreślił Borowiak.

Mikołaj Szewczyk
Tagi: #Polska