19.05.2016 14:09

Katastrofa samolotu linii EgyptAir

Samolot pasażerski egipskich linii EgyptAir zniknął z radarów podczas lotu nad Morzem Śródziemnym. Według niepotwierdzonych oficjalnie doniesień maszyna z 66 osobami na pokładzie rozbiła się.

Katastrofa samolotu linii EgyptAir
Foto: PAP

Według informatora francuskiej agencji airbus rozbił się w rejonie greckiej wyspy Karpathos, gdy znajdował się już w egipskiej przestrzeni powietrznej.

Airbus A320 wykonujący lot nr MS804 wystartował z lotniska w Paryżu i miał lądować w Kairze. Na mniej więcej godzinę przez planowym lądowaniem samolot zniknął z radarów. Według portalu Flightradar24 stało się to nad Morzem Śródziemnym, między Kretą, Cyprem i wybrzeżem egipskim.

Według EgyptAir samolot przed zaginięciem znajdował się na pułapie 37 tys. stóp (ponad 11 km) i zdążył pokonać 16 km w egipskiej przestrzeni powietrznej.

Na razie napływają sprzeczne doniesienia co do tego, czy zaginiony airbus nadał sygnał SOS, zanim utracono z nim kontakt. EgyptAir podał w oświadczeniu, że egipskie wojsko otrzymało sygnał. Armia w osobnym komunikacie zdementowała jednak tę informację, twierdząc, że w ogóle nie dotarł do niej sygnał alarmowy.

Podczas konferencji prasowej zwołanej na lotnisku w Kairze premier Egiptu Szerif Ismail powiedział, że trwają poszukiwania zaginionego samolotu oraz że nie można na razie wykluczyć żadnej przyczyny incydentu, w tym ataku terrorystycznego.

Europejska organizacja ds. bezpieczeństwa żeglugi powietrznej Eurocontrol poinformowała, że żadne problemy pogodowe nie wystąpiły w czasie zaginięcia samolotu ani w okolicach jego ostatniej znanej pozycji.

Na pokładzie zaginionego airbusa znajdowało się 66 osób - 56 pasażerów, siedmiu członków załogi i trzej przedstawiciele przewoźnika odpowiedzialni za bezpieczeństwo. EgyptAir podał, że wśród pasażerów było 30 Egipcjan, 15 Francuzów, dwóch Irakijczyków oraz po jednym obywatelu Wielkiej Brytanii, Belgii, Kuwejtu, Arabii Saudyjskiej, Sudanu, Czadu, Portugalii, Algierii i Kanady.

Polski MSZ wstępnie potwierdził, że w samolocie nie było Polaków.

W poszukiwaniach samolotu biorą udział Egipt i Grecja. Greckie ministerstwo obrony bada relację kapitana statku handlowego, który powiedział, że widział "ogień na niebie" w odległości ok. 130 mil morskich (240 km) na południe od wyspy Karpathos, położoną między Kretą a Rodos. Ateny podały również, że samolot podczas przelotu nad Grecją nie zgłaszał żadnych problemów w rozmowie z grecką kontrolą lotów.

Tagi: #Świat