14.06.2016 12:55

Terrorysta zamordował policjanta i jego żonę pod Paryżem

Francuscy antyterroryści zabili w Magnanville na przedmieściach Paryżem dżihadystę, który zamordował policjanta i jego żonę. Trzyletni syn został uwolniony z rąk terrorysty.

Foto: PAP

Trzylatek, który był świadkiem zabójstwa swoich rodziców, znajduje się pod opieką lekarzy. Jest zdrowy, nie odniósł obrażeń, ale przeżył szok.

Według źródeł w policji antyterrorystycznej, która podjęła próbę odbicia zakładników, napastnik zadeklarował podczas rozmów z negocjatorem, że jest członkiem jednej z grup powiązanych z tzw. Państwem Islamskim.

Mężczyzna zginął podczas próby uwolnienia zakładników. Okazało się jednak, że uwięziony przez niego policjant został już wcześniej ugodzony śmiertelnie nożem. Podobnie została zamordowana jego żona. Napastnik miał wznosić przy tym okrzyki "Allach Akbar".

Rzecznik francuskiego ministerstwa spraw wewnętrznych Pierre-Henry Brandet zapowiedział dogłębne wyjaśnienie całego zajścia. "W chwili obecnej nie możemy potwierdzić ani tożsamości sprawcy, ani powiedzieć czegoś więcej o kierujących nim motywach" – zaznaczył.

We Francji panuje stan podwyższonej gotowości w związku z rozgrywkami Euro 2016. Od czasu listopadowych zamachów w Paryżu, w kraju obowiązuje stan wyjątkowy.

Elitarne oddziały antyterrorystyczne RAID (Recherche, Assistance, Intervention, Dissuasion tj. Wytropienie, Pomoc, Interwencja oraz Odstraszanie) powstały w 1985 r. dla zwalczania międzynarodowych grup przestępczych. Stacjonują w Bievres pod Paryżem.

Tagi: #Świat