29.06.2016 11:27

Zamach na lotnisku w Stambule

Na lotnisku w Stambule doszło do trzech samobójczych zamachów terrorystycznych, słychać było też strzały. Premier Turcji Binali Yildirim poinformował, że 36 osób nie żyje. Jak oświadczył, za zamachami stoi tzw. Państwo Islamskie. MSZ Polski zapewnia, że wśród ofiar nie ma Polaków.

Stambul
Foto: PAP

Nie jest znany jeszcze dokładny przebieg zdarzeń.

Przedstawiciele tureckich władz poinformowali o trzech zamachowcach samobójcach, z których dwóch wysadziło się w powietrze przed punktem kontrolnym usytuowanym przed wejściem do terminalu, kiedy policja otworzyła do nich ogień.

Trzeci zamachowiec zdetonował ładunek wybuchowy na parkingu w pobliżu lotniska.

Turecki minister sprawiedliwości Bekir Bozdag powiedział, że na lotnisku w Stambule zginęło 31 osób, nie licząc zamachowców, a 147 zostało rannych. Liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć, gdy wielu rannych jest w ciężkim stanie.

Według tureckich władz "zdecydowana większość" ofiar to obywatele Turcji, ale wśród zabitych i rannych są także obcokrajowcy. Nie podano ich narodowości.

Władze w Ankarze powołały sztab kryzysowy.

MOMENT EKSPLOZJI:

Po wybuchach na lotnisku im. Ataturka zapanował chaos. Atak miał miejsce w międzynarodowej hali odlotów. Na zdjęciach, które pojawiają się na Twitterze widać, że jest wielu rannych, ktoś zrobił zdjęcie porzuconego kałasznikowa, zniszczona jest hala lotniska, widać pęknięte szyby i kawałki sufitu, które leżą na podłodze. 

Świadkowie mówią, że strzały dobiegały z lotniskowego parkingu. 

Ataki te ostro potępił prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, który także wezwał społeczność międzynarodową do zdecydowanych działań przeciwko terrorystom. Ostrzegł, że zagrażają oni nie tylko Turkom, ale wszystkim ludziom na świecie.

USA ostro potępiły zamachy w Stambule i zapewniły, że stoją po stronie Turcji. Rzecznik Białego Domu Josh Earnest oświadczył, że Stany Zjednoczone będą kontynuowały walkę z "terrorystycznym zagrożeniem".

Wydarzenia w Stambule wstrząsnęły przywódcami krajów Unii Europejskiej, którzy uczestniczą w szczycie UE w Brukseli. "Nasze myśli są teraz z ofiarami zamachu na stambulskim lotnisku. Potępiamy ten straszliwy akt przemocy" - napisał na Twitterze premier Belgii Charles Michel.

Informatorzy tureckiej policji nie mają wątpliwości, że zamach zorganizowało tzw. Państwo Islamskie. Są też pierwsze spekulacje, dlaczego do ataku doszło właśnie teraz - podpisano porozumienie o normalizacji stosunków dyplomatycznych z Izraelem. Atak mógł być odwetem właśnie za te działania. We wtorek minęły dwa lata od stworzenia islamskiego kalifatu na terenie Syrii i Iraku, może w ten sposób dżihadyści chcieli o sobie przypomnieć.

Ataturk to jedenasty pod względem wielkości port lotniczy na świecie.

Mikołaj Szewczyk
Tagi: #Świat