10.07.2018 13:46

Elżbieta Batory. Seryjna morderczyni czy ofiara politycznego spisku?

Kąpiele w krwi dziewic, obdzieranie ze skóry czy zaszywanie ust, to tylko niektóre ze zbrodni, których dopuszczała się Elżbieta Batory. Czy jednak są one prawdą czy jedynie elementem politycznego spisku?

Elżbieta Batory
foto: kadr ze zwiastunu filmu „Bathory”

Elżbieta Batory przyszła na świat w 1560 roku jako dziecko Anny i Jerzego Batorych. Stefan Batory, późniejszy władca Polski, był zaś jej wujem. Od rodziców odebrała surowe, aczkolwiek staranne wychowanie. Jako dorosła odznaczała się nienagannymi manierami, inteligencją oraz biegłą znajomością kilku języków. Wydawać by się mogło, że stanowiła idealną dziedziczkę, dbającą o swoich poddanych i okazjonalnie fundującą niektórym z nich stypendia. W rzeczywistości była jednak zupełnie inna.

Już od dziecka cierpiała na padaczkę i napady szału. Nie bez znaczenia na jej psychikę pozostawały również liczne okrucieństwa, których była świadkiem. Pewnego razu jej ojciec postanowił okrutnie ukarać drobnego cygańskiego złodziejaszka, poprzez zaszycie go żywcem w końskich zwłokach.

Małżeństwo Elżbiety z węgierskim baronem

W 1575 roku Elżbieta poślubiła barona Franciszka Nadasdyego i przeprowadziła się do Sarvar na Węgrzech. Mąż hrabiny często bywał brutalny wobec służby – na przykład oblewał ich miodem i zostawiał w upale, narażając na ukąszenia insektów.

W 1604 roku Nadasdye zmarł. Podczas stosunkowo krótkiego małżeństwa z Węgrem, Elżbieta romansowała z  Laszlo Bendem. Gdy okazało się, że wynikiem niewierności hrabiny jest ciąża, mężczyzna został oskarżony o gwałt, a w efekcie wykastrowany i rzucony na pożarcie psom. Narodzone dziecko zaś zesłano do Transylwanii. To nie jedyny przypadek niewierności Elżbiety. Ponoć pod nieobecność męża lubiła ona urządzać orgie w towarzystwie dwójki swoich podwładnych.

Zagadkowe zniknięcia służby w zamku Sarvar

W 1585 roku w zamku Sarvar zaczęły nagle znikać młode służące, przeważnie w wieku od 10 do 14 lat. Niejaki Benedek Biscerdy podczas jednego z patroli słyszał podobno uderzenia bicza. Dźwięk rozchodził się przez dobre 6 godzin. Batory nakazała mu milczenie i mianowała osobistym strażnikiem własnych komnat, podczas gdy ona sama zajmowała się brutalnymi torturami.

Elżbieta Batory

Jako oficjalną przyczynę zgonu młodych dziewczyn podano zachorowania na cholerę. Jednak po serii pogrzebów nawet okoliczni mieszkańcy zaczęli podejrzewać znacznie gorsze okoliczności śmierci służek. Podczas jednej z ceremonii lokalny pastor publicznie domagał się nawet ekshumacji ciał. Podobno krzyki służących słyszeli też mieszkający w pobliżu zamku mnisi.

Zamek w Cachticach – miejsce zbrodni Elżbiety Batory

W prezencie ślubnym od męża Elżbieta otrzymała zamek w Cachticach – warownię położoną na węgierskiej granicy. Po jego śmierci to właśnie tam hrabina spędzała najwięcej czasu. Budynek stał się również miejscem wyrafinowanych tortur – jednego z ulubionych zajęć kobiety.

Zamek w Cachticach

Na porządku dziennym w zamku były kary chłosty, przypalanie oraz wszelkiego rodzaju okaleczanie. Ponoć w zamkowych piwnicach znajdowała się specjalnie przeznaczona do tego sala. Wyposażona zaś była w najbardziej wymyślne sprzęty przeznaczone do zadawania bólu, choć kobieta najchętniej katowała ofiary w swej komnacie sypialnej.

Elżbieta Batory torturowała służbę

 Batory lubiła karać swoich podwładnych nawet za drobne przewinienia, takie jak zbyt wolne podawanie do stołu czy złe pościelenie łoża. Szwaczki, które nie wykonały należycie swoich obowiązków kaleczyła nożyczkami lub zaszywała im usta. Nielubiane pokojówki zimą były natomiast oblewane wodą i wystawiane na mróz. Niektóre dziewczęta były żywcem obdzierane ze skóry lub zmuszane do zjadania kawałków własnego przypalonego ciała.

Elżbieta Batory

Pewnego dnia świadkiem makabrycznego hobby Elżbiety był jeden z jej podwładnych. Chciał on omówić z nią jakąś urzędową sprawę. Gdy jednak wszedł do jej komnaty, miał zobaczyć scenę rodem z horroru. Na podłodze klęczała skrępowana młoda dziewczyna, w której ekonom rozpoznał córkę miejscowego szewca. Hrabina natomiast powoli wbijała noże w każdy z jej palców i nakazała mężczyźnie patrzeć na cierpienie swej ofiary. Miało być ono karą za nieudolność i „nierówne ściegi”. Na oczach przerażonego mężczyzny dziewczyna była katowana biczem, a jej zwłoki następnie przypalane świecznikiem.

Kąpiele we krwi – tak Elżbieta Batory chciała zachować wieczną młodość

Podczas katowania jednej ze swych ofiar Elżbieta zauważyła ponoć, iż krew zbawiennie wpływa na jej cerę. Wówczas znacznie zwiększyła ilość dokonywanych morderstw. W makabrycznych torturach pomagała jej grupa zaufanych współpracowników – dwie służące oraz karzeł zwany Fritzko. Batory chętnie korzystała również z rad Anny Darvulli – okolicznej znachorki i czarownicy. To właśnie ona miała zachwalać zalety dosyć osobliwej kuracji odmładzającej, którą później miała być zafascynowana okrutna hrabina.

Darvullia opowiadała Elżbiecie o kąpielach we krwi. Miały one być rytuałem stosowanym już w starożytności, który cofał zegar biologiczny. Ponadto tego typu zabieg pozwalał przejąć niektóre cielesne i umysłowe cechy zamordowanego. „Kąpiel” na ogół przygotowywano według tego samego schematu. Ofiara, młoda dziewczyna, najlepiej dziewica, była zwabiana do piwnicy pod pretekstem zaczerpnięcia wina z beczki. Gdy służka schylała się, karzeł Fritzko ogłuszał ją i podcinał żyły. Sącząca się z nieszczęśnicy krew za pomocą specjalnych rynien spływała do wanny Elżbiety. Ponoć żeby została ona całkowicie wypełniona potrzeba było zamordować aż 30 osób.

Elżbieta Batory

Zbrodnie Elżbiety Batory wyszły na jaw

Z czasem makabryczne zbrodnie stawały się coraz cięższe do ukrycia. Okoliczni mieszkańcy znajdowali w pobliżu zamku potwornie okaleczone zwłoki. I choć początkowo zamordowanych ukrywano w specjalnie przeznaczonych do tego podziemnym korytarzu, w pewnym momencie po prostu zaczęło brakować w nich miejsca.  Wówczas Fritzko pozbywał się ciał w zamkowej fosie czy też pobliskim lesie.

W obliczu oburzenia poddanych, sprawą zainteresował się kuzyn Elżbiety, Jerzy Thurzo, palatyn Węgier. Odkrywszy przerażające rozrywki swej krewnej, stracił wszystkich współodpowiedzialnych za zbrodnie służących. Skazana na dożywotni areszt domowy Elżbieta została zamurowana w komnacie na jednej z zamkowych wież. Prawdopodobnie umarła tam z głodu, gdyż z czasem przestano donosić jej posiłki. Podobno każde z ponad 650 morderstw hrabina opisała w swoim pamiętniku.

Czy Elżbieta Batory faktycznie była wampirzycą?

Chociaż Batory od lat uchodziła za symbol zła czy też wcielenie samego diabła dziś coraz częściej mówi się o tym, iż była jedynie ofiarą politycznego spisku. Jerzy Thurzo miał być zamieszany w spisek mający na celu pozbawienie hrabiny bogactw odziedziczonych po mężu oraz zmarłym bracie. Gdyby Elżbieta została skazana za morderstwo, wówczas 1/3 jej majątku przypadałaby władcy.

Elżbieta Batory

Ponoć wiele epizodów z jej życia zostało zwyczajnie wymyślonych – tak jak nieplanowana ciąża w wieku 15 lat. Gdyby Elżbieta faktycznie urodziła dziecko, zgodnie z ówczesnym prawem, musiałaby zostać zesłana do klasztoru. Co więcej, prawdopodobnie jakiekolwiek wzmianki o tym fakcie zostałyby wymazane.

Większość kar, które Batory stosowała wobec służby zamku w Cachticach w tamtych czasach uchodziło za normę. Ponadto wielu badaczy podkreśla, że w czasach gdy wielu ludzi traciło życie wskutek rozprzestrzeniających się epidemii chorób, mało kto mógłby sobie pozwolić na zabicie tak wielu osób.

Elżbieta Batory w popkulturze

Legenda o okrutnej morderczyni i miłośniczce krwawych kąpieli stała się niezwykle popularna w popkulturze. W 2008 roku reżyser Juraj Jakubisko postanowił przenieść losy Elżbiety na duży ekran. Tak powstała produkcja pod tytułem „Bathory”. „Wampirzyca” odnotowała również epizod muzyczny. Nazwisko słynnej hrabiny stało się inspiracją dla szwedzkiego zespołu metalowego Bathory.

Chociaż Elżbieta Batory zapisała się w historii jako wyrachowana zabójczyni, coraz więcej dowodów podważa prawdziwość tych domysłów. Historia wciąż jednak pozostaje intrygująca i trzeba przyznać, dosyć przerażająca. Jeżeli interesują was wampiry, koniecznie zapoznajcie się z historią Wampira z Kamienia. Więcej niepokojących historii znajdziecie w Archiwum Tajemnic.

Olga Konarzycka
Tagi: #Archiwum Tajemnic