30.07.2018 15:25

Momo - przerażający internetowy stwór. Kim jest i dlaczego nie powinieneś do niego dzwonić

W internecie pojawił się nowy tajemniczy potwór. Kim jest Momo i dlaczego warto się go wystrzegać?

Momo
foto: kadr z wideo Nowy Hejter „MOMO - WSZYSTKO CO MUSISZ WIEDZIEĆ O PRZERAŻAJĄCEJ POSTACI"

Nie od dziś wiadomo, że internet pełen jest tajemnic i niepokojących zagadek. Dla niektórych stanowi on jedynie źródło strasznych filmów i niebezpiecznych wyzwań. Jednak często sieć staje się narzędziem w rękach psychopatycznych morderców, takich jak klaun z Koszalina czy przerażający seryjny morderca w przebraniu klauna. Niedawno wśród internautów pojawiły się pogłoski o dziwacznym potworze zwanym Momo. Kim jest i czy należy się go bać?

Czym właściwie jest Momo?

Postać Momo to w rzeczywistości rzeźba, która stanowiła część wystawy w japońskiej Vanilla Gallery w 2018 roku. Trzeba przyznać, że z wyglądu jest co najmniej osobliwa. Z twarzy przypomina bowiem ciemnowłosą kobietę, jednak jej oczy są podejrzanie duże, a usta nienaturalnie rozciągnięte w niepokojącym uśmiechu. I na tym kończy się podobieństwo Momo do człowieka, gdyż dalsze jej części ciała niczym nie różnią się od ptaka – ma on dziwnie nieproporcjonalny tułów i nogi, zakończone ostrymi szponami.

Swój internetowy debiut Momo zanotowała wraz z postem na Twitterze japońskiego artystę, posługującego się pseudonimem between.mirrors. Zamieszczając fotografie na swoich profilach w mediach społecznościowych, zatytułował rzeźbę jako „Mother of Birds”, czyli w dosłownym tłumaczeniu „Matka ptaków”. W momencie gdy sprawa dziwnej postaci zainteresowała użytkowników portalu Reddit, niemalże błyskawicznie pojawiła się teoria spiskowa odnośnie tajemniczej postaci.

Momo – potwór, który straszy przez WhatsApp

Ponoć Japończyk, który zamieścił jego podobiznę w internecie, ustawił niepokojącą twarz na swoje zdjęcie profilowe w aplikacji WhatsApp, jednak wcale nie uczynił tego w ramach żartu. Mężczyzna postanowił udostępnić numer, pod którym rzekomo można dodzwonić się do Momo. Nie powinno to już nikogo dziwić w obecnych czasach. W internecie krąży wiele numerów telefonów, uważanych za przeklęte, za pomocą których można się ponoć dodzwonić do Krwawej Mary czy samego Diabła.

Ciąg cyfr zaczyna się od liczby 81. Chociaż jest to numer kierunkowy do Japonii, wielu twierdzi, że liczba ta jest przeklęta. Mówi się, że każdy, kto spróbuje połączyć się z Momo, otrzyma niepokojące zdjęcia. Jak twierdzą Ci, którzy już odważyli się to zrobić mogą to być fotografie przedstawiające straszliwe zbrodnie, a nawet bardzo osobiste ujęcia. Jeden z internautów zarzeka się, że podobna do ptaka istota wysłała mu zdjęcie lalek, którymi bawiła się jego siostra.

Śmiałków dzwoniących do Momo nie brakuje

Wśród spanikowanych miłośników strasznych historii, dało się jednak słyszeć liczne głosy rozsądku, uznające Momo za element promocji horroru, który ma niebawem pojawić się w kinach lub też kampanii reklamowej marki Whatsapp. Do tej pory żadna z osób donoszących o przerażających fotografiach rzekomo dotarczanych przez Momo nie zdecydowała się przedstawić wiarygodnych dowodów.

Mimo całego zamieszania wielu internautów wciąż próbuje skontaktować się z Momo, a na platformie YouTube możemy znaleźć wiele filmów, na których ich autorzy próbują udowodnić, że Momo ich prześladuje i śledzi każdy ich krok. Jeden z polski youtuberów o pseudonimie Jack Frost, postanowił na własnej skórze przekonać się o co chodzi z tym całym Momo i wysłał na znaleziony numer wiadomość tekstową.

W odpowiedzi otrzymał szereg dziwnych wiadomości, które wyraźnie sugerowały, że Momo bacznie przyglądała się jego rozkładowi dnia. Jeden z smsów zasugerował nawet, że upiorna postać odwiedziła mieszkanie mężczyzny, natomiast dalsza wymiana zdań dała youtuberowi do zrozumienia, że może być cały czas podglądany przez istotę. Gdy chciał on nieco sprawdzić Momo, spytał ją więc czym aktualnie się zajmuje i zaczął szybko robić pompki. Jaka była odpowiedź Momo? „Robisz pompki i to w dodatku źle”. Z pewnością mało kto będzie w stanie uwierzyć w tego typu historię – i całkiem słusznie, bowiem w mieszkaniu mężczyzny przebywał również jego przyjaciel i również dobrze to on bądź inny jego znajomy mógł być nadawcą dziwnych wiadomości.

A wy co sądzicie o Momo? Czy to tylko nowa popularna zabawa wśród internautów, czy może kryje się za postacią kryje się dużo ciekawsza historia? Jeśli ciekawią was inne niepokojące opowieści i stworzenia koniecznie przeczytajcie tekst o kryptydach w Archiwum Tajemnic.

Olga Konarzycka
Tagi: Archiwum Tajemnic