09.05.2018 16:21

Most psich samobójców. Zginęło na nim ponad 600 zwierząt

W Szkocji znajduje się miejsce, do którego pod żadnym pozorem nie powinni się wybierać właściciele psów ze swoimi pupilami. Z niewyjaśnionych powodów zwierzęta spontanicznie rzucają się w dół z wysokości 15 metrów, co zwykle kończy się ich śmiercią.

Most psich samobójców. Zginęło na nim ponad 600 zwierząt
foto: Amy_Gillard/Pixabay

Niektóre mosty świata owiane są złą sławą miejsc, w których wyjątkowo chętnie ludzie odbierają sobie życie. Desperaci, którzy pragną zakończyć swoją egzystencję ostatnim skokiem w dół odwiedzają takie miejsca, jak Aurora Bridge w Seattle, most Nanjing Yangtze w Chinach czy Nuselsky most w czeskiej Pradze.

Wśród słynnych „mostów samobójców” na świecie jest jednak miejsce jedyne w swoim rodzaju – most, na którym samobójstwa popełniają… psy. Chodzi o Overtoun Bridge, znajdujący się nieopodal Dumbarton na zachodzie Szkocji.

Most zbudowany został w 1895 roku, ale początkowo nie budził większego zainteresowania ani lokalnej społeczności, ani turystów – ot, kamienny most jakich wiele na Wyspach Brytyjskich. Dopiero w latach 50. XX wieku zaobserwowano jego niezwykłą właściwość.

Overtoun_Bridge_-_geograph.org.uk_-_1024544

Most psów samobójców - Overtoun Bridge

Psy, które przechodzą przez wysoki na 15 metrów most, odruchowo skaczą w dół. Płynąca pod mostem rzeczka ma skaliste dno, więc upadek zazwyczaj kończy się dla zwierząt bardzo ciężkimi, zwykle śmiertelnymi obrażeniami.

Liczba psich ofiar mostu szacowana jest od 100 do nawet przeszło 600. Co ciekawe, nie wszystkie psy są podatne na „moc” Overtoun Bridge. Skaczą wyłącznie psy o wydłużonych pyskach, takie jak labradory, retrievery i owczarki collie. Wszystkie zanotowane przypadki skoków psów w toń miały miejsce po tej samej stronie mostu, prawej i zawsze przy ładnej pogodzie, najczęściej latem.

Czy rzeczywiście psy świadomie odbierają sobie życie na szkockim moście? Samobójstwa w świecie zwierząt zdarzają się bardzo rzadko. Wielu naukowców w ogóle odrzuca możliwość, że psy są zdolne do autodestrukcyjnych zachowań. Jak inne zwierzęta, kierują się one instynktem, a jego nadrzędną funkcją jest utrzymanie osobnika przy życiu za wszelką cenę.

OvertounBridge

Musi być więc jakieś inne wytłumaczenie psich śmierci na moście Overtoun, ale nikt do tej pory nie dostarczył żadnego w pełni przekonującego. Nie brakuje głosów, że miejsce jest nawiedzone przez złe moce – w 1994 roku pewien mężczyzna podobno zrzucił z mostu swojego nowo narodzonego syna, ponieważ uważał, że dziecko jest wcieleniem diabła. Jeśli od tego czasu nad miejscem krąży klątwa, to nie wyjaśnia ona wcześniejszych incydentów z udziałem psów, a zresztą – co z tą sprawą miałyby mieć wspólnego akurat te zwierzęta?

Paul Owens, autor książki o tajemniczym moście uważa, że pełni on funkcję „wąskiego przejścia” do świata wróżek, duchów i innych magicznych stworzeń. To w końcu Wyspy Brytyjskie, które pełne są miejsc uważanych za zaczarowane. Mieszkańcy okolic mostu są jednak sceptyczni wobec tych rewelacji – z wyjątkiem niewytłumaczalnego zachowania psów, nie dzieją się tam żadne niezwykłe rzeczy.

Znacznie bardziej przyziemną tezę sformułował psycholog zwierzęcy, David Sands. W pobliżu mostu żyją norki, a charakterystyczny odór tych zwierząt miałby rzekomo skłaniać psy do wdania się w pogoń za nimi. Fakt, psy ścigające mniejsze zwierzęta, na przykład koty, potrafią gonić z prawdziwie dziką furią, ale nawet sam Sands nie traktuje tego wyjaśnienia jako ostatecznego.

Jak myślicie, jaki sekret skrywa szkocki most, który pozbawił życia setki psów?

Maciej Koprowicz
Tagi: #adrenalina #Archiwum Tajemnic