13.07.2018 15:45

Najokrutniejsi seryjni mordercy: Polski klaun morderca - prawdziwa historia

Oto kolejna przerażająca historia z klaunem w roli głównej.

Polski klaun morderca
foto: kadr z wideo

Urodził się w Chicago 17 marca 1942 roku. Był jedynym synem mechanika samochodowego Johna Stanleya Gacy’ego i gospodyni domowej Marion Elaine Robinson. Oficjalnie ma sumieniu co najmniej 33 osoby, ale prawdziwa liczba jego ofiar może nawet przekraczać setkę. John Gaca, morderca i zboczeniec, miał polskie korzenie, a w aktach jego sprawy przewija się masa polskich nazwisk. Słynął z tego, że występował charytatywnie jako klaun. Po historii klauna z Koszalina, która okazała się zwykłym prankiem, chcemy przestawić Wam autentyczną, makabryczną historię.

Szanowany obywatel, mąż i ojciec

Dzieciństwo Gacy'ego nie było usłane różami. Od dziecka był gruby i ociężały. Ojciec alkoholik nazywał go maminsynkiem i regularnie go bił. Chłopiec padł także ofiarą molestowania seksualnego. Ponadto w wieku 11 lat został uderzony huśtawką prosto w głowę, co spowodowało u niego krwiaka mózgu, wykrytego dopiero pięć lat później.Miał ogromne problemy z nauką, więc rzucił szkołę i przeprowadził się do Las Vegas. Tam zatrudnił się w zakładzie pogrzebowym. Jednak taki styl życia wyraźnie mu nie odpowiadał. Mimo przeciwności losu wrócił do Chicago i ukończył studia menedżerskie.

W 1964 roku ożenił się z Marilyn Myer. Para przeprowadziła się do Waterloo w stanie Iowa, gdzie John dostał pracę w restauracji KFC należącej do jego teścia, niedługo później stał się jej właścicielem oraz... jednym z najbardziej szanowanych obywateli miasta.Sielanka nie trwała jednak długo. W 1968 został skazany za molestowanie seksualne dzieci i usłyszał wyrok 10 lat więzienia (zwolniono go po 18 miesiącach za dobre sprawowanie).

Kilka lat później John na nowo poukładał sobie życie: założył własną firmę budowlaną i ponownie się ożenił. Wraz z żoną zamieszkał w Des Plaines na przedmieściach Chicago. Był szanowanym biznesmenem i poważanym obywatelem. Firma kwitła, zaś Gaca oszczędzał mnóstwo pieniędzy zatrudniając młodych chłopców. W wolnych chwilach przebierał się za klauna i dawał przedstawienia dla dzieci w okolicznych szpitalach, udzielał się również charytatywnie i należał do Partii Demokratów. Organizował ponadto polonijną paradę w Chicago. W latach 1975–78 był dyrektorem trzeciomajowej parady.

I tym razem bardzo szybko doszło do rozwodu. W marcu 1976 druga żona odeszła od Johna, bowiem mąż odmawiał współżycia, realizując się seksualnie z męskimi prostytutkami.

foto: youtube.com

Klaun morderca

Już w 1972 roku sąsiedzi mordercy (często zapraszani na przyjęcia i grille do domu biznesmena) zaczęli narzekać na odór dochodzący z posesji. Doradzali nawet Johnowi, by sprawdził, czy gdzieś w piwnicy nie zdechło jakieś zwierzę. Tymczasem od stycznia tego roku pod domem rozkładało się ciało pierwszej z ofiar zwyrodnialca. 16-letni Timothy McCoy, został zasztyletowany zaraz po tym, jak zwyrodnialec zaproponował mu podwiezienie z dworca autobusowego w Chicago. Kolejną, udokumentowaną ofiarą bestii był niezidentyfikowany ciemnoskóry chłopiec w wieku 14–18 lat. Zginął w 1974 roku. Jego zmasakrowane ciało, zanim znalazło się w piwnicy, leżało przez długi czas w szafie.

Ofiar zaczęło przybywać. Gacy szczególnie upodobał sobie młodych chłopców (pięciu z nich pracowało w jego firmie), których wabił do siebie obietnicą wspólnego zapalenia trawki. Ofiarom, pod pretekstem pokazania sztuczek magicznych, zakładał kajdanki, potem je brutalnie torturował, gwałcił i mordował. Jak sam twierdził, miał trzy oblicza: John Klaun, John Biznesmen oraz John Morderca, zwany Jackiem Harleyem. Dwadzieścia siedem ciał zakopał u siebie w piwnicy, dwa ciała ukrył na przyległej do domu parceli, cztery wrzucił do rzek Des Plaines i Illinois.

Przełom w sprawie zaginięć nastolatków nastąpił 12 grudnia 1978 roku. Właśnie wtedy rozpoczęto poszukiwania Roberta Piesta, którego ostatni raz widziano w towarzystwie Johna. Chłopak miał 15 lat, dorabiał w aptece. Umówił się z Johnem na rozmowę w sprawie dodatkowej pracy w wakacje i tu ślad się urywał. Prowadzenie śledztwa objął porucznik Joseph Kozenczak.

Policjant skojarzył fakt, że Gacy już kilka razy był aresztowany za napaść na młodych chłopców. W czasie przeszukania posesji znaleziono więcej rozkładających się ciał. Kozenczak znalazł również sygnet należący do zaginionego. Ofiarami Gacy'ego były głównie męskie prostytutki, ale zwabił też kilkoro dzieci z przystanków autobusowych.
13 marca 1980 roku John Wayne Gacy został skazany na karę śmierci. Na wykonanie wyroku czekał 14 lat, a jego dom zrównano z ziemią.

Romana Makówka
Tagi: Archiwum Tajemnic