21.06.2018 13:32

Nawiedzone lasy w Polsce. Gdzie są i jakie przerażające historie skrywają?

Duchy żołnierzy, upiorne dzieci i tajemnicze demony, a to wszystko pośród drzew i dzikiej przyrody. Poznajcie najbardziej nawiedzone lasy w Polsce.

nawiedzony las
foto: shutterstock.com

Nawiedzone lasy najbardziej kojarzą nam się z amerykańskimi filmami. Okazuje się jednak, że fani horrorów i zjawisk paranormalnych odrobinę adrenaliny z powodzeniem mogą znaleźć również w Polsce. Jeżeli więc zainteresowała was historia krakowskiego Blair Witch Project, którą opisaliśmy w artykule 6 przerażających miejsc w Krakowie oraz inne straszne miejsca w Polsce koniecznie musicie poznać 5 innych nawiedzonych polskich lasów.

Las wokół Wysokiego Kamienia

Z położonym w Górach Bardzkich w Sudetach lasem wiąże się pewna niewyjaśniona historia. Mówi się, że w czerwcu 1966 roku czterech chłopaków postanowiło wybrać się na wycieczkę w okolice góry Wysoki Kamień, wokół której roztaczał się owiany złą sławą las. Okoliczni mieszkańcy uznawali go bowiem za miejsce nawiedzone, a nocą nikt się tam nie zapuszczał. Trudno się dziwić, już sam Wysoki Kamień wygląda naprawdę przerażająco – na samym szczycie tej góry stoi samotna, biała skała otoczona przez kilka mniejszych. Według niektórych wyglądem przypomina nawet coś w rodzaju ołtarza.

Wysoki Kamień

Śmiałkowie chcieli sprawdzić miejscowe pogłoski i urządzić sobie seans spirytystyczny. Z początku nie odnotowali żadnych niepokojących zdarzeń, więc postanowili zakończyć wywoływanie duchów. W tym momencie wokół nich zrobiło się kompletnie cicho, nawet wiatr przestał wiać. Rozpalone przez chłopaków ognisko nagle zgasło. Po chwili w ciemności usłyszeli odgłos kroków i zobaczyli zarys pewnej istoty. Tajemnicza postać zaczęła biegać wokół nich. Przerażeni widokiem szybko rzucili się do ucieczki.

Do położonej nieopodal wsi Laskówka wróciła jednak tylko dwójka z nich. Zaginionych poszukiwano przez tydzień, jednak bezskutecznie. Dwóch ocalałych chłopaków po incydencie zaczęło skarżyć się na koszmary. W snach nawiedzał ich tajemniczy demon o imieniu Aargaroth, który przyglądał się ich śmierci. Niecałe 8 dni po wyprawie do lasu zniknął jeden z chłopców, którym udało się  uciec. Natomiast 10 dni później w niewyjaśnionych okolicznościach przepadł kolejny. Do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało.

Duchna Droga w Izabelinie

Droga ta położona jest w lesie między Warszawą a Izabelinem. Na tym terenie podczas II Wojny Światowej prowadzone były walki partyzanckie. Różne wersje historii mówią, że wówczas Niemcy dokonali w lesie brutalnego mordu na walczących Polakach, okolicznych mieszkańcach lub zakonnicach. Po wojnie w lesie zaczęły się dziać niewytłumaczalne rzeczy, stąd też osobliwa nazwa biegnącej przez niego drogi. Po zmroku można tam podobno spotkać tajemnicze istoty, takie jak duchy żołnierzy, mnichów czy zakonnic. W okolicy widywano również człowieka na koniu czy też kobietę spacerującą w towarzystwie bezgłowego psa.

Duchna Droga

W lesie można usłyszeć wiele tajemniczych odgłosów. Czasem są to dźwięki podobne do grającego w oddali radia lub krótkofalówki, innym razem hałas maszerującego wojska czy szczęk metalowej broni. Na terenie lasu dochodzi do uszkodzeń sprzętu elektronicznego oraz niektórych pojazdów – ponoć silniki motocykli i skuterów nagle gasną. Charakterystyczne dla lasu są dziwnie powyginane drzewa, przede wszystkim brzozy, które wyglądają jakby były zgniecione. Nocą za to w ciemnościach pojawiają się tajemnicze kolorowe światełka.

Las Ruda-Popioły w Łodzi

Położony w południowej części Łodzi las niegdyś był popularnym letnim ośrodkiem wypoczynkowym. Wciąż znajdują się tam wille, w których niegdyś mieszkali turyści. Obecnie część z nich jest odnawiana, inne w opłakanym stanie niszczeją, a jedna podobno nawet straszy. Mowa tu o willi Teodora Steigerta, mieszczącej się przy ulicy Popioły. W czasie II wojny światowej byli w nim zakwaterowani robotnicy, zajmujący się budową bunkrów. Pod jej zakończeniu zostali oni brutalnie wymordowani przez wycofujące się wojska niemieckie.

Willa Popioły

Pogłoski mówią również o tajemniczych zaginięciach, które miały miejsce w lesie. Po wojnie pewna nauczycielka postanowiła wybrać się do niego na spacer wraz ze swoimi dziecięcymi podopiecznymi. Cała grupa nigdy nie została odnaleziona. Ponoć w lesie wciąż można usłyszeć ich głosy. Podobno zniknęła tam również  kobieta, która wracając z pracy postanowiła skrócić sobie drogę między drzewami.

Pewna dziewczyna twierdzi także, że podczas nocnej rowerowej przejażdżki widziała w lesie tajemniczego mężczyznę, który wychodził z willi Steigerta i wymachiwał długim kijem. Z początku pomyślała, że człowiek może być chory psychicznie. Kiedy dokładniej się mu przyjrzała, zauważyła jednak, że jego oczy były całkowicie białe, jakby nie był człowiekiem.

Las w Rudzie Śląskiej

W znajdującym się w lesie powojennym bunkrze dokonano morderstwa. W 1999 roku czwórka przyjaciół interesujących się okultyzmem postanowiła wykorzystać opuszczone miejsce do odprawienia rytuału, co w przeszłości robili już wielokrotnie. W nocy z 2 na 3 marca Tomasz, Robert, Kamil i Karina udali się do lasu. Dwójka tych ostatnich nie wiedziała jednak, że koledzy planują złożyć nich ofiarę szatanowi.

Oprawcy starannie zaplanowali zbrodnię, kupili nawet w tym celu specjalne miecze, które wyglądem przypominały średniowieczne. Całość rytuału mieli zakończyć samobójstwem, jednak ostatecznie nie odważyli się tego zrobić. Za swoją zbrodnię odsiadują obecnie karę dożywocia.

Bunkier Ruda Śląska

Czy przez przerażającą zbrodnię jaka miała miejsce w lesie jest on nawiedzony? W 2018 roku postanowiła to sprawdzić ekipa youtuberów z kanału Polish Paranormal TV. Wybrali się oni na miejsce morderstwa oraz w jego okolice, zarówno w dzień jak i w nocy. Ponoć panowie słyszeli wokół siebie dziwne dźwięki, w tym odgłosy przypominające kroki. Jeden z nich widział między drzewami upiorne cienie, a gdy jego towarzysz chciał to uchwycić, kamera nagle straciła ostrość.

Youtuberzy byli również wyposażeni w rejestratory dźwięku, za pomocą których w pewnym momencie usłyszeli głos, brzmiący jak kobiecy. Jeden z członków ekipy twierdzi również, że w pewnym momencie ujrzał w ciemności czerwone ślepia. I chociaż prawdopodobnie było to zwierzę, grupa i tak była przerażona

Las w Kędzierzynie Koźlu

Las w Kędzierzynie Koźlu ma to do siebie, że w jego sąsiedztwie znajduje się duże osiedle mieszkaniowe. W 2008 roku wśród jego mieszkańców zaczęły pojawiać się pogłoski o grasującej nieopodal zjawie. Podobno wielu ludzi widywało tam ducha przypominającego łysą dziewczynkę jeżdżącą na rowerku. Świadkowie mówili, że przebywając w lesie odczuwali nagłe zmiany temperatury.

Skąd  wzięła się zjawa? Wśród tamtejszych mieszkańców krążą dwie wersje legendy. Jedna mówi, że dziewczynka pod koniec wojny została zamordowana przez własnego ojca. Ten pod pretekstem wspólnej zabawy zaciągnął ją do lasu, zabił i porzucił na bagnach. Według inne historii dziecko zostało zgwałcone i pozbawione życia przez radzieckich żołnierzy. Ponoć oprawcy szarpali ją za włosy, stąd zjawa jest łysa.

Dziecko

Temat ducha od samego początku budził duże emocje nie tylko wśród mieszkańców osiedla, sprawa została bowiem nagłośniona w największych krajowych mediach. Szczególnie przerażone były dzieci, które w towarzystwie rodziców, wręcz masowo odwiedzały miejscową poradnię pedagogiczno-psychologiczną. Jej pracownicy za to w 2009 roku chcieli nawet złożyć zawiadomienie do prokuratury, podejrzewając, że ktoś celowo zastrasza dzieci. To, że duch był jedynie okrutnym żartem wydaje się być dosyć prawdopodobne. W pewnym momencie zjawa miała nawet… konto na portalu Nasza Klasa. Łysa dziewczynka na rowerku miała aż 300 kolegów i zdjęcie profilowe, zdradziła również, że ma 97 lat.  

Olga Konarzycka
Tagi: #Archiwum Tajemnic