08.06.2018 18:08

Demony w tajemniczym domu na Podlasiu?

Jeżeli myśleliście, że nawiedzone domy istnieją tylko w amerykańskich horrorach, to jesteście w dużym błędzie. Zjawiska paranormalne mogą występować bliżej niż wam się wydaje. Poznajcie historię posiadłości na Podlasiu.

nawiedzony dom
foto: shutterstock.com

Nawiedzonych miejsc w Polsce nie brakuje tak samo, jak zagranicą. Wierzący w istnienie nadprzyrodzonych sił zaliczają do nich m.in. rozjazd dróg na Sulistrowice Sulistrowiczki czy kaplica czaszek w Czermnej. Ale badacze twierdzą, że takich miejsc w naszym kraju są setki.

W 2014 roku ekipa youtuberów z kanału Mystery Hunters postanowiła wybrać się do rzekomo nawiedzonej podlaskiej posiadłości. W swoim materiale badacze podkreślali, że natrafili na historię przez przypadek, gdyż do tej pory była ona znana jedynie okolicznym mieszkańcom.

Według pogłosek w domu można było usłyszeć dziwne hałasy. Ponoć bił od niego pewien rodzaj złej aury, przez co był omijany zarówno przez ludzi, jak i zwierzęta. W środku samoistnie zapalało się i gasło światło. Co więcej, same otwierały się okna. Właściciel budynku przyznał, że za każdym razem, gdy wracał do domu któreś z okien było otwarte. Za każdym razem inne. Krążą również historie o workach z których wysypywało się ziarno, za to następnego dnia z powrotem były pełne.

Niepokojące zjawiska podczas eksploracji

Naocznymi świadkami niepokojącej aktywności stała się grupa youtuberów, którzy podjęli się eksploracji obiektu. Gdy panowie w towarzystwie właściciela przybyli na posesję z zaskoczeniem zastali zapalone w jednym z pomieszczeń światło. Kilka chwil później światło zgasło, tylko po to by zapalić się ponownie.

Mimo poczucia strachu grupa postanowiła zbliżyć się do posiadłości. Wyposażeni byli w służące do wykrywania zjawisk paranormalnych detektory pola elektromagnetycznego. Badacze zjawisk paranormalnych twierdzą, że w momencie kontaktu z istotami nadprzyrodzonymi, dochodzi do jego anomalii. Urządzenie youtuberów wyposażone było w pięć diod, które sygnalizowały natężenie zakłóceń pola. Przed drzwiami domu zaświeciły się wszystkie lampki.

Co kryje się we wnętrzu domu?

Naprawdę strasznie zrobiło się jednak dopiero w środku. Podczas rozstawiania sprzętu niezbędnego do nagrania materiału i monitorowania aktywności paranormalnej panowie usłyszeli osobliwe stukanie. W swoim materiale poinformowali widzów, że tego typu dźwięki są typowe dla aktywności demonicznej. Warto dodać, iż znajdowali się w pomieszczeniu, w którym dokonał żywota poprzedni właściciel domu. Po śmierci natomiast przez kilka dni przechowywano tam jego zwłoki.

nawiedzony dom

Podczas swojego pobytu w środku domostwa youtuberzy kilkakrotnie próbowali skontaktować się z mieszkającymi w nim istotami nadprzyrodzonymi. Pytali czy poza nimi ktoś znajduje się w pomieszczeniach, a rezultaty nagrywali za pomocą dyktafonu. Na jednym z plików audio w odpowiedzi na pytanie możemy usłyszeć wyraźnie damski głos. Nie wiadomo jednak, co dokładnie mówi kobieta, lecz brzmi to jak pewnego rodzaju przytaknięcie.

Próba rozmowy z tajemniczą istotą

W obecności detektora pola magnetycznego grupa próbowała przeprowadzić z istotą wywiad. Lampki miały im posłużyć do komunikacji. I tak za każdym pytaniem instruowali zjawę w jaki sposób ma im zasygnalizować poszczególne odpowiedzi, na przykład – „Jeśli tu jesteś zaświeć dodiami”.

Wśród pytań padło na przykład fundamentalne rozpoznanie czy istota jest dobrym czy też złym duchem, na które w zasadzie nie otrzymano odpowiedzi. Nie byli oni również w stanie dokładnie określić liczby przebywających wraz z nimi w domu istot, ze względu na zbyt chaotyczne migotanie diod. Dokonując oględzin domu panowie zauważyli na ścianie zdjęcie jego właściciela. Na fotografii nie był on jednak sam, lecz w towarzystwie czarnej smugi czy też materii która mogła być tajemniczym duchem.

Nie wiadomo dokładnie w jakim mieście znajduje się posiadłość. Autorzy materiału twierdzą, że zwyczajnie nie pamiętają nazwy miejscowości. Jednak możliwe po prostu, że obawiają się śmiałków, którzy po obejrzeniu filmiku będą chcieli wybrać się tam osobiście czy też w skrajnych przypadkach próbować zdewastować budynek. Internauci przypuszczają, że miejsce znajduje się na terenie Białegostoku. Nie jest to jednak potwierdzona informacja.

Olga Konarzycka
Tagi: Archiwum Tajemnic