09.04.2018 11:13

Ojciec przetrzymywał syna w drewnianej skrzyni ponad 20 lat. Makabryczna historia w Japonii

Dziś mamy dla Was prawdziwą historię człowieka, który w małej i ciasnej skrzyni przeleżał ponad dwie dekady.

Więzienie
foto: Shutterstock.com

Czy potraficie sobie wyobrazić, co czują ludzie pochowani żywcem? Ciemna, duszna skrzynia. Wieko oddalone o kilka centymetrów od twarzy. Potworna klaustrofobia i oczekiwanie na nieuniknioną śmierć. W takim przypadku człowiek dość szybko się dusi i umiera, więc jego cierpienie z reguły nie trwa długo. A co jeśli ktoś pozostaje w zamkniętej skrzyni przez ponad 20 lat i taką tragedię funduje mu najbliższa rodzina?

73-letni Yohsitan Yamasaki mieszkający w mieście Sanda w prefekturze Hyogo ponad 20 lat temu uznał, że jego syn jest psychicznie chory. Zamiast szukać pomocy u specjalistów i próbować zdiagnozować młodego człowieka, zamknął go po prostu w drewnianej skrzyni stojącej w przybudówce domu. Zdaniem Yamasakiego, syn miał problemy psychiczne ponieważ bywał agresywny.

Ponad dwadzieścia lat w drewnianej skrzyni

Ojciec zgotował synowi niewyobrażalne piekło, ponieważ do końca nie wiadomo jak długo trwała gehenna uwięzionego. Zdaniem śledczych, zajmujących się tą sprawą, syn oprawcy mógł być uwięziony nawet od chwili, gdy skończył zaledwie 16 lat.

Drewniana skrzynia miała metr wysokości, 90 centymetrów szerokości i 1,8 metra długości, a ofiara zwyrodnialca wypuszczana była z niej jedynie raz dziennie, żeby mogła zjeść i się umyć.

Brytyjska telewizja BBC poinformowała, że cała makabryczna sytuacja ujrzała światło dzienne przez przypadek. „Samotnym” staruszkiem zainteresowała się w styczniu 2018 roku japońska opieka społeczna. Gdy chcąc pomóc starszemu mężczyźnie, jej pracownicy odwiedzili Yamasakiego w domu, przez przypadek odnaleźli uwięzionego syna. Sprawą natychmiast zajęła się policja, a ojciec przyznał się do winy.

Makabryczne historie z Kraju Kwitnącej Wiśni

W grudniu 2017 roku policjanci (również przez przypadek) odnaleźli zwłoki 33 letniej kobiety, którą rodzice więzili przez ponad 15 lat. Bezwzględna rodzina tłumaczyła się, że córka była nieposłuszna i agresywna, więc musieli ją zamknąć w drewnianej skrzyni, która tym razem znajdowała się bezpośrednio na terenie posesji.

Nieszczęsna kobieta w chwili odnalezienia ważyła zaledwie 19 kilogramów, miała całkowity zanik mięśni, a przyczyną jej śmierci było zamarznięcie.

Romana Makówka
Tagi: #Archiwum Tajemnic