02.08.2018 15:14

Otzi – człowiek z lodu. Czy klątwa alpejskiej mumii pozbawiła życia 7 osób?

W 1991 roku w Alpach znaleziono doskonale zachowaną lodową mumię sprzed ponad 5 tysięcy lat. Wielu jednak sądzi, że to niezwykłe archeologiczne znalezisko sprowadziło na badaczy klątwę.

Otzi
foto: East News/Cubo Images

Świat pełen jest wciąż nieodkrytych tajemnic. Intrygują nas zwłaszcza zagadki związane z pochodzeniem ludzkości czy starożytnymi znaleziskami. Wiele mrocznych sekretów związanych jest z górskimi szlakami. Pisaliśmy wcześniej o tragedii na Przełęczy Diatłowa. Teraz przyszedł czas na spektakularne odkrycie z Alp.

Otzi to został znaleziony w 1991 w dolinie Otzal przez Helmuta Simona i jego żonę Erikę - małżeństwo wędrujące wówczas po Alpach. Podczas wycieczki z topniejącego śniegi dostrzegli oni wystającą dłoń. Początkowo myśleli, że znaleźli zwłoki osoby tragicznie zmarłej w górach, jednak w rzeczywistości dokonali fascynującego odkrycia.

Okazało się, że pod warstwą śniegu znajdowało się ciało prehistorycznego myśliwego sprzed ponad 5,3 tysiąca lat. To najstarsza znaleziona przez człowieka lodowa mumia w historii.

Otzi – najlepiej zachowana lodowa mumia

Ciało mężczyzny zostało zakonserwowane przez lód, tak więc znajdowało się w idealnie zachowanym stanie. Przez to stał się wręcz wymarzonym obiektem badań dla naukowców. Współczesne technologie umożliwiły zebranie ciekawych informacji odnośnie odkrytego w Alpach „człowieka lodu”.

Otzi

W momencie śmierci miał on prawdopodobnie 45 lat. Mierzył 160 centymetrów i zajmował się myślistwem – jak większość mężczyzn w epoce neolitu. Badaczom udało się ustalić, że jego grupę krwi oraz stan zdrowia – który nawiasem mówiąc nie był zbyt dobry. Otzi miał połamane żebra, zdarte zęby i mocno uszkodzone płuca. Ponadto cierpiał na miażdżycę, nietolerancję laktozy, problemy żołądkowe oraz miał predyspozycje do choroby wieńcowej. Zdaniem naukowców za życia Otzi dobrze się odżywiał – nie przymierał głodem, a jego posiłki były zbalansowane. Po dokładnych badaniach jego układu pokarmowego ustalono, że ostatnimi pokarmami, jakie spożywał było mięso jelenia i kozicy, korzonki, owoce oraz ziarna.

Dzięki zaawansowanej technologii naukowcy stworzyli również rekonstrukcję wyglądu lodowej mumii - był on szatynem o brązowych oczach. Zmarł na skutek postrzału z łuku – możliwe, że podczas górskiej przeprawy został zaatakowany przez większą grupę ludzi. Na jego ciele znajdowało się 61 tatuaży. Mężczyzna cierpiał na zwyrodnienie stawów, a rysunki umieszczone były w partiach ciała, które uchodzą za odpowiednie punkty do leczenia akupunkturą.

Otzi

Jedno z najbardziej spektakularnych odkryć w dziedzinie archeologii poza niezwykle cennymi naukowymi faktami, sprowadziły również na badaczy szereg nieszczęść.

Klątwa „człowieka lodu”

Mówi się, że nad spoczywającym pod powierzchnią śniegu przez ponad 5,3 tysiąca lat ciąży klątwa, w wyniku którerej życie straciło co najmniej 7 osób. I fatycznie, niedługo po odkryciu Otziego, wśród ekipy badawczej rozpoczęła się seria dziwnych zgonów. Patolog, który przygotowywał mumię do transportu, rok później jechał na poświęconą Otziemu konferencję. Wówczas zginął w wypadku samochodowych. Górski przewodnik, pomagający w przeniesieniu „człowieka lodu” stracił życie przygnieciony przez lawinę. U archeologa, który zajmował się badaniem DNA mumii wykryto śmiertelną chorobę krwi, natomiast reżyser filmu dokumentalnego na temat Otziego zmarł na raka mózgu.

Otzi

Równie dziwne losy spotkały znalazcę alpejskiej mumii, Helmuta Simona. Mężczyzna po dokonaniu fascynującego odkrycia popadł niemalże w obsesję na jego punkcie. Jako, że znalazł Otziego w najwłaściwszym momencie – lód stopniał na tyle, by można było go wydobyć, jednak uniemożliwiał jeszcze proces rozkładu  - uważał to za dar od niebios. Simon regularnie wybierał się na wycieczki w rejon odkrycia mumii z przypiętym znaczkiem „Odkrywca Otziego”, natomiast samego „człowieka lodu” nazywał swoim bratem.

Tragiczne losy odkrywcy Otziego

Helmut Simon bardzo długo procesował się z włoskim rządem o nagrodę z tytułu dokonania tak nieprawdopodobnego odkrycia. Austria i Włochy spierały się bowiem o to, który z krajów ma prawa do znaleziska. Drogą sądową ostatecznie Otziego przyznano Włochom i to właśnie było źródłem nieszczęścia niemieckiego alpinisty – Austriacy przyznaliby mu wysoka nagrodę, od Włochów za to nie dostał nic. W 2003 roku Simon bo długiej sądowej batalii został uznany za prawowitego odkrywcę mumii. Wyznaczono również nagrodę pieniężną. Jednak mężczyzna nigdy jej nie otrzymał. W 2004 roku podczas wakacyjnej podróży z żoną w Alpy, Helmut postanowił wybrać się na samotną wyprawę, z której nigdy nie wrócił.

Wśród okolicznych mieszkańców do dziś krążą pogłoski, że odkrywca Otziego wyruszył w góry z zamiarem dokonania w nich żywota. Był bowiem wprawiony w górskich wycieczkach, mimo to wszedł na górski szlak dosyć późno, nie zabrał odpowiedniego ekwipunku i zignorował załamanie pogody. Możliwe, że chciał umrzeć tak jak jego brat, Otzi. Poszukiwania zwłok Helmuta Simona były bardzo rozległe. W sprawę zaangażowali się nawet osoby związane z parapsychologią – twierdzili oni, że Helmut mógł być reinkarnacją Otziego. Miał mieć bowiem podobne rysy twarzy.

Większość naukowców, którzy zajmowali się lodową mumią stanowczo wyklucza pogłoski o klątwie. Ich zdaniem w pracach badawczych oraz rekonstrukcyjnych brały udział całe setki osób, tak więc kilka ofiar nie może stanowić żadnej reguły. Cała sprawa brzmi jednak dość interesująco, szczególnie zważywszy na obłęd w jaki popadł Helmut Simon oraz tajemniczego człowieka, którego ciało przetrwało do naszych czasów, aby umożliwić nam poznanie jego tajemnic.

A co Wy sądzicie o klątwie lodowej mumii? Czy tajemnicza seria zgonów była jedynie zbiegiem okoliczności czy może Otziemu nie do końca podobał się szereg badań, jakie nad nim prowadzono?

Olga Konarzycka
Tagi: #Archiwum Tajemnic