19.07.2018 18:29

Przerażający przypadek bliźniaczek. Czy siostry Gibbons były ze sobą połączone?

Były praktycznie nierozłączne i wiedziały wszystko o sobie nawzajem. June i Jennifer twierdziły, że urodziły się w pułapce bliźniactwa, z której nie potrafiły się wydostać.

Siostry Gibbons
foto: kadr z wideo GottaFindPants „Silent Twins: Without My Shadow"

Pewnie nie raz słyszeliście, że bliźnięta połączone są specjalną więzią. Mówi się, że niektóre z nich mają zdolności telepatyczne czy też odczuwają, gdy drugie z nich cierpi. Pisaliśmy już wcześniej o niezwykłych bliźniaczkach Pollock, które prawdopodobnie były kolejnym wcieleniem swoich zmarłych sióstr. Teraz zapraszamy was do zapoznania się z nieprawdopodobną historią June i Jennifer Gibbons.

Niezwykłe bliźniaczki stworzyły własny język

June i Jennifer Gibbons urodziły się w 1963 roku i zawsze wyróżniały się wśród innych dzieci. Dziewczynki niemalże wszystkie czynności wykonywały wspólnie. W szkole były jedynymi dziećmi o ciemnej karnacji. Ponoć inni uczniowie tak bardzo dokuczali im z tego powodu, że siostrom zostało przydzielone indywidualne nauczanie.

Siostry Gibbons

Z czasem odizolowane od rówieśników dziewczynki zaczęły poniekąd żyć we własnym świecie. Na dodatek June i Jennifer miały tą samą wadę wymowy, przez co dosyć ciężko było je zrozumieć. Postanowiły więc wymyślić specjalny, znany tylko im sposób porozumiewania się. Dziewczynki podobno rozumiały się bez słów. Czasem, do przekazania sobie nawzajem jakiejś informacji wystarczyło im jedynie spojrzenie. Dokańczały też wypowiedziane przez siebie zdania.

Rozłąka sióstr Gibbons

Spędzając czas prawie wyłącznie w swoim towarzystwie siostry stopniowo odizolowywały się od otaczającego je świata. Gdy skończyły 14 lat i do tej pory nie udało się ich przekonać do nawiązania kontaktu z innymi rówieśnikami, ich rodzice postanowili interweniować i rozdzielić dziewczynki. W tym celu wysłali je do różnych szkół z internatem.

Rozłąka jednak żadnej z nich nie wyszła na dobre. Siostry Gibbons zaczęły wykazywać objawy tzw. schizofrenii katatonicznej. Oznacza to, że przez długi czas leżały nieruchomo w tej samej pozycji i stopniowo traciły kontakt ze światem. Opiekunowie zdecydowali się więc znowu je połączyć.

June i Jennifer Gibbons dwa lata żyły odizolowane od ludzi

Po spotkaniu jednak stało się coś dziwnego. Dziewczynki zamknęły się w swoim pokoju i odmawiały wyjścia. Rodzice zmuszeni więc byli do podawania im posiłków pod drzwiami. Spędziły tak całe dwa lata (!). Zastanawiacie się, co siostry robiły w zamknięciu przez cały ten czas? Tak więc June i Jennifer głównie bawiły się lalkami. Do ich ulubionych zabaw należało wymyślanie historii rodem z brazylijskich telenoweli. Dziewczynki w izolacji samodzielnie nauczyły się również pisać i czytać. Prowadziły  pamiętniki, w których dokładnie opisywały łączącą je relację. Była ona jednocześnie przepełniona głęboką, siostrzaną miłością, jak i nienawiścią.

June o Jennifer:

"

Moja siostra. Cień pozbawiający mnie światła słonecznego. Jest moją największą udręką. "

Jennifer o June:

"

Jej spostrzeganie było ostrzejsze niż stal, przecinało moje. Wiedziałam wszystko o jej nastroju. "

Urodzone w pułapce bliźniactwa

Siostry Gibbons wiedziały o sobie wszystko, znały swoje myśli i uczucia. Jak twierdziły urodziły się w pułapce bliźniactwa i wcale nie prosiły o tak silną, łączącą je więź. Z czasem zaczęła ona im niezwykle ciążyć, jednak nie znały sposobu na uwolnienie się od siebie. Jakby były jedną istotą w dwóch różnych ciałach.

Siostribbons

Zapisywanie swoich odczuć w pamiętnikach pomogło siostrom rozwinąć pasję do literatury. Natchnione dziewczyny postanowiły zamówić wysyłką kurs kreatywnego pisania. Niedługo potem wydały zbiór autorskich opowiadań. Ich historie przedstawiały najczęściej losy młodych ludzi, odznaczających się niepokojącymi zachowaniami i mającymi na koncie kryminalne epizody.

Historia bliźniaczek miała przykry koniec

W miarę dojrzewania siostry same zaczęły popełniać przestępstwa. Były to głównie drobne kradzieże i włamania, ale siostrom zdarzyło się także podpalić szopę. W wyniku incydentu zostały wysłane do szpitala psychiatrycznego. Po kilku latach pobytu, dziewczyny zostały przeniesione do szpitala o lżejszym rygorze. Okazuje się, że w trakcie hospitalizacji doszły do przerażającego wniosku: aby jedna z nich mogła żyć normalnie, druga musi umrzeć. W drodze do kolejnej placówki Jennifer zmarła oparta o ramię siostry. Przyczyną zgonu był zawał serca.

Po śmierci siostry June odżyła na tyle, by zacząć porozumiewać się z innymi ludźmi. Do roku 2005 mieszkała w rodzinnym domu. Później wyprowadziła się do swojej partnerki. Dziewczyna bardzo przeżyła odejście Jennifer, jednak była jej wdzięczna za poświęcenie, które umożliwiło jej normalną egzystencję.

Olga Konarzycka