21.06.2018 17:00

The Bloop - czym jest tajemniczy dźwięk z głębi oceanu i co może oznaczać?

Mityczny potwór, olbrzymi wieloryb a może prehistoryczny rekin? Czym właściwie jest the Bloop – tajemniczy odgłos zarejestrowany na dnie oceanu?

ocean
foto: shutterstock.com

National Oceanic and Atmospheric Administration to amerykańska organizacja rządowa, która zajmuje się m.in monitorowaniem zjawisk pogodowych oraz wszelkiego rodzaju aktywnością oceanów i wód powierzchniowych.

W 1977 roku jej stacje nasłuchowe umieszczone w samym środku Pacyfiku, w okolicach zachodniego Chile zarejestrowały dziwny sygnał dochodzący z dna oceanu. Został on wykryty przez specjalny system hydrofonów – mikrofonów rejestrujących podwodne odgłosy. Stworzono je po to, by monitorować wszystkie specyficzne zjawiska oceaniczne, na przykład aktywność sejsmiczną czy migracje podwodnych ssaków.

Tym razem urządzenia wykryły coś zupełnie innego.

Tajemniczy dźwięk z dna oceanu

The Bloop to najgłośniejszy oceaniczny odgłos jaki kiedykolwiek zarejestrowano. Sygnał trwał ponad minutę i wyróżniała go niezwykle niska częstotliwość. Co ciekawe odnotowano go w kilku różnych lokalizacjach na Pacyfiku, a niektóre z nich oddalone były od siebie nawet o 5 tysięcy km. Szybko pojawiło się mnóstwo teorii na temat jego pochodzenia.

Próbowano je przypisać m.in. podwodnym ssakom. Podobnie brzmią bowiem niektóre wieloryby. Jednak, aby wydać z siebie tego typu pogłos, zwierzę musiałoby mieć ponad 76 metrów długości. Dla porównania, płetwal błękitny czyli największy żyjący na ziemi ssak najwięcej może mierzyć maksymalnie 33 metry.

Głos morskiego potwora?

Wielu zwolenników teorii spiskowych doszukiwało się w the Bloop dowodu na istnienie tajemniczej istoty, czy też potwora zamieszkującego głębiny. Duża część oceanów i żyjących w nich gatunków wciąż pozostaje nieodkryta przez człowieka, a to potrafi mocno rozbudzić wyobraźnię. I tak mówiło się na przykład, że dźwięki wydawane są przez gigantyczną kałamarnicę czy prehistorycznego rekina, Megalodona.

Potwór Lovecrafta w oceanie?

CTHULHU

Jeszcze dalej posunęli się fani twórczości amerykańskiego pisarza H. P Lovecrafta. Okazało się bowiem, że miejsce, w którym zarejestrowano sygnał było oddalone prawie 2 tysiące km od fikcyjnego miasta R’yleh. Według autora tam właśnie więziono mitycznego Cthulhu - przedwieczne bóstwo ogromnych rozmiarów. Wyglądem przypominał on ponoć człowieka, miał zaś głowę ośmiornicy i smocze skrzydła. Potwór leży uśpiony w podwodnym mieście, lecz według legendy, gdy gwiazdy ustawią się we właściwym porządku, zbudzi się, aby przejąć władzę nad światem.

Naukowe wyjaśnienia the Bloop

Sejsmolog Robert Dziak podczas rozmowy z portalem Wired w 2012 roku przyznał, iż jest prawie pewien, że dźwięki nie miały zwierzęcego pochodzenia. Twierdził on, że zarejestrowane nagranie przypominało zwierzę jedynie wówczas, gdy zostało odtworzone 16 razy szybciej.

Ostatecznie zajmujący się zagadnieniem naukowcy uznali, że zjawisko może być efektem podwodnych „trzęsień lodowców”. Każdego roku ma miejsce tysiące tego typu zdarzeń. Zapisy powstałych przy okazji hałasów, porównane zostały z nagranymi wcześniej odgłosami. Okazało się wówczas, że pękanie fragmentów lodowców, które potem odrywają się i wpadają do oceanu wytwarza dźwięki zaskakująco podobne do tajemniczego the Bloop.

Czy opinie naukowców to racjonalne wyjaśnienie zagadki czy może próba zatajenia istnienia nieznanego wcześniej gatunku? Oceńcie sami.

The Bloop - jaki to dźwięk według was?

Olga Konarzycka
Tagi: Archiwum Tajemnic