22.08.2018 17:43

Trupia farma - przerażający teren badań naukowców. Co się na nim znajduje?

Dziesiątki kilometrów zalesionej powierzchni w całości pokrytej ludzkimi szczątkami. Brzmi jak z najgorszego koszmaru? A jednak trupie farmy to rzeczywistość. Co kryje się w tych niecodziennych ośrodkach badań naukowych?

Trupia farma
foto: shutterstock.com

Na świecie istnieje wiele miejsc, które przyprawiają o dreszcze. Mogą to być nawiedzone domy, opuszczone szpitale psychiatryczne czy też budzące grozę lasy.W poszukiwaniu przerażających lokacji możemy udać się zarówno w Polsce, jak i poza jej granice, na przykład do USA. Kraj ten odznacza się bowiem niezwykłą ilością tajemnic i mrocznych zagadek. Pisaliśmy już wcześniej o Crybaby Bridges - płaczących mostach. Teraz przyszła pora na owoc niecodziennych badań naukowych. Co znajduje się na tzw. trupich farmach?

Czym właściwie są trupie farmy?

Uspokajamy, trupie farmy nie powstały w wyniku masowych mordów czy seryjnego składowania zwłok w tym samym miejscu. Jest to specjalnie wydzielony teren, na którym antropolodzy sądowi prowadzą swoje badania. Czym konkretnie się zajmują? Głównym przeznaczeniem farm jest badanie sposobu, w jaki rozmaite czynniki wpływają na rozkład ludzkiego ciała. W związku z tym ich teren zazwyczaj jest bardzo zróżnicowany. Niektóre zwłoki zostają zwyczajnie pogrzebane w ziemi, inne natomiast zanurza się w wodzie lub pozostawia w rozmaitych miejscach, w którym potencjalnie może dojść do tragedii np. we wraku samochodu.

Badania mają na celu sprawdzenie czasu rozkładu ludzkiego ciała oraz przebiegu całego procesu w różnych warunkach atmosferycznych czy rodzajach gleby. Tego typu zabiegi są w stanie niezwykle ułatwić pracę naukowcom - stan rozkładu znalezionego ciała jest bowiem kluczowym czynnikiem podczas badania przyczyn zgonu i jest w stanie zdradzić wiele informacji na temat zmarłego, m.in dokładny czas i sposób zgonu.

Trupie farmy w USA

Na terenie Stanów Zjednoczonych znajduje się kilka podobnych terenów badawczych - m.in w Teksasie i Illinois. Pierwsza trupia farma została założona w 1981 roku przez amerykańskiego antropologa, Williama M. Bassa. Naukowiec Uniwersytetu w Tennessee wpadł na pomysł rozpoczęcia tego typu badań, gdyż wielokrotnie współpracował z policją w sprawach wymagających analizy ludzkich szczątek i wierzył, że tego typu projekt mógłby znacznie ułatwić tę pracę. Dziekan uczelni, na której Bass był szefem katedry antropologii bez wahania zgodził się spełnić prośbę kolegi po fachu i przyznał mu kawałek ziemi, gdzie naukowiec mógł wraz ze swoimi studentami badać ludzkie ciała.

I tak właśnie powstała farma w Knoxville.

Trupia farma w Knoxville, Tennessee

Obiekt zlokalizowany w mieście Knoxville jest najsławniejszą trupią farmą w USA. Badania są tam prowadzone na ponad 10 tysiącach metrów kwadratowych zalesionej powierzchni, ogrodzonej drutem kolczastym. Naukowcy analizują tam oddziaływanie rozmaitych czynników na każdym etapie rozkładu - od stanu bezpośrednio po śmierci, przez puchnięcie, aż do momentu, gdy pozostaną jedynie szczątki. Ośrodek prowadzi również szkolenia dla funkcjonariuszy organów ścigania w zakresie technik wykrywania przestępstw. Zobaczcie, jak wygląda farma w Knoxville.

W 2013 roku doktor Bass wydał książkę opowiadającą o badaniach w Knoxville. Publikacja ukazała się również w Polsce pod tytułem „Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie”.

Skąd na trupich farmach biorą się ciała?

Wszystkie zwłoki, które są obiektem badań na farmie zostały dobrowolnie oddane przez ich właścicieli. Istnieją trzy sposoby, żeby przysłużyć się pracy sądowych antropologów. Można już za życia zadeklarować chęć uczestnictwa w badaniach na trupich farmach po śmierci poprzez wypełnienie specjalnego formularza. Takiego zabiegu mogą również dokonać bliscy zmarłego. Trzecią drogą pozyskiwania ciał są państwowe biura lekarzy orzeczników - to właśnie tam trafiają zwłoki, które nie zostały zidentyfikowane.

Jakkolwiek przerażająco by to nie brzmiało, okazuje się, że naprawdę dużo osób chce przysłużyć się nauce. Na farmę w Knoxville często trafia nawet więcej zgłoszeń, niż naukowcy są w stanie przyjąć. Rocznie na trupią farmę doktora Bassa trafia nawet ponad 100 ciał, z czego 60 % w wyniku dobrowolnego oddania. Do 2011 roku na zgłoszenie się do projektu przed śmiercią zdecydowało się natomiast 1300 osób.

Trupie farmy budzą liczne kontrowersje. Osoby mieszkające w ich pobliżu obawiają się, że rozkładające się ciała przyciągną w okolice robactwo i zwierzęta. Ponadto, wiele osób skarży się na widok zwłok z okien własnych domów. Mimo wszystko, jak na razie nic nie wskazuje na to, żeby działalność naukowców miała zostać zakończona w najbliższym czasie.

A co wy sądzicie o trupich farmach? Czy badanie rozkładu ciał w ten sposób jest dobrym pomysłem?

Olga Konarzycka
Tagi: #Archiwum Tajemnic