29.06.2016 13:39

18-letnia uczennica nastraszyła pracownika salonu

Utarło się w społeczeństwie przeświadczenie o tym, że im młodszy kierowca, tym gorszy. Często wskazuje się na brak doświadczenia oraz wyobraźni.

18-letnia uczennica nastraszyła pracownika salonu
foto: kadr z wideo

Fantazji za to nie brakowało twórcom filmu, w którym w rolach głównych wystąpiła niewinnie wyglądająca uczennica. Weszła do salonu i wybrała się na jazdę próbną Hondą S660. Niczym w filmach dla dorosłych, tak i tutaj nastąpił szybki obrót spraw.

Bohaterka, czyli 18-letnia Miki Koyama, po krótkiej pogawędce i stwierdzeniu, że dopiero co otrzymała prawo jazdy, wjechała na pobliski tor wyścigowy, wyciskając z auta to, co najlepsze. Towarzyszył jej „nieco” przerażony pasażer, czyli pracownik salonu Hondy.

Nieprzypadkowo wybrano ten model samochodu. Mimo niewielkiej mocy 54 KM wyciśniętej ze skromnego silnika o pojemności 0,66 litra, inżynierowie Hondy stworzyli pojazd o nieprzeciętnych właściwościach jezdnych. Z myślą o jak najlepszym rozłożeniu masy jednostkę zamontowano centralnie, niczym w supersamochodach.

Nie dala wrażenie robi także rozkładany dach niczym w Lamborghini Murcielago Roadster. Stylistyka samego nadwozia przywodzi na myśl sportową NSX. To wszystko wystarczy, by wzbudzić nie lada przerażenie na twarzy pasażera:

Sam motyw kaskadera i niczego niespodziewającego się pasażera zdawałoby się, że został już dostatecznie wyeksploatowany. Swoich sił aktorskich próbował chociażby Peter Solberg, utytułowany kierowca rajdowy, który udawał starego, bezradnego mężczyznę, mającego zdecydowanie więcej pieniędzy niż rozumu. Zatrzymał się na chodniku w swoim Mercedesie-AMG C 63 S w nadwoziu kombi, rzekomo bojąc się kontynuowania dalszej podróży przez wzgląd na niepokojące odgłosy dochodzące z tylnej osi pojazdu. Wysłani zostali do niego mechanicy. 

Borykające się obecnie z aferą spalinową Mitsubishi stworzyło niegdyś podobny klip. W rolę pracownika salonu wcieliła się Leona Chin, profesjonalny kierowca znany społeczności driftingowej od prawie dziesięciu lat. Powtórzono scenariusz – nieudolna dziewczyna z niczym sobie nie radziła, po to, by po chwili wzbudzać lęk i przerażenie tym, co wyprawiała za kierownicą samochodu.

Z kolei Ford w 2015 roku z okazji walentynek zaprosił na randkę w ciemno z pewną blondynką – Prestin Persson – grupę facetów. Po pogawędce w barze, akcja przeniosła się do wnętrza nowego Forda Mustanga, samochodu z okiełznaniem którego bohaterka klipu miała nie lada problem. Przynajmniej na samym początku…

Jak Wam się podobają takie przedsięwzięcia?

Tagi: #Duperele