22.11.2016 09:07

3268 KM Mercedesów-AMG w wyścigu na prostej

Nadworny tuner niemieckiego producenta ze Stuttgartu znany jest z opracowywania jednych z najbardziej wydajnych silników na świecie. Który z oferowanych w modelach spod szyldu AMG jest najlepszy?

3268 KM Mercedesów-AMG w wyścigu na prostej
foto: kadr z wideo

Na to pytanie postanowili odpowiedzieć przedstawiciele londyńskiej platformy „carwow”. Na lotnisku zebrali A 45 napędzane silnikiem turbodoładowanym o pojemności 2 litrów, C 63 i AMG GT z 4-litrowymi jednostkami bi-turbo V8, GLE 63 z 5,5-litrowym bi-turbo V8, S65 Coupe z 6-litrowym bi-turbo V12, a także SLC 43 korzystające z V6 o pojemności 3 litrów. Każdy motor został oceniony pod względem sposobu przenoszenia momentu obrotowego na asfalt, charakterystyki, elastyczności, dźwięku wydobywającego się z rur wydechowych, a także przez pryzmat wyścigu na 1/4 mili.

Najmniejsza w gamie klasa A z najmocniejszą jednostką oferuje aż 381 KM i 450 Nm maksymalnego momentu obrotowego przenoszonego na obie osie za pośrednictwem 7-biegowej przekładni automatycznej. Dzięki temu Mercedes potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w zaledwie 4,6 sekundy. Prędkość maksymalną – jak we wszystkich pozostałych modelach poza AMG GT – ograniczono elektronicznie do 250 km/h.

Jednym z ciekawszych samochodów jest klasa S Coupe ze względu na oferowane odmiany sygnowane przez AMG. Klienci mają do wyboru S 63, a także S 65. Ten pierwszy wariant napędzany jest 5,5-litrowym silnikiem V8 o mocy 585 KM i 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który przekazywany jest na tylne koła lub obie osie. Ten drugi z kolei może poszczycić się szlachetnym V12 o mocy 630 KM i 1000 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Mimo bardzo podobnych osiągów, cena obu wersji silnikowych mocno się różni. Za S 63 przyjdzie nam zapłacić od 804 000 zł, podczas gdy S 65 to wydatek 1 143 500 zł. Warto jednak zwrócić uwagę na sporą różnicę w masie własnej – 1995 i 2110 kilogramów na korzyść tańszego modelu. Jak powszechnie wiadomo, nic nie wpływa tak bardzo na właściwości jezdne jak waga pojazdu, która odbija się również na ekonomii. Można zatem poddawać w wątpliwość to, czy zakup droższej odmiany ma sens. Z drugiej strony klient otrzymuje silnik 12-cylindrowy, podkreślając wyjątkowy charakter Mercedesa. W końcu większość producentów rezygnuje z tak potężnych jednostek przez wzgląd na zaostrzane normy emisji spalin...

A Wy jakiego wyniku się spodziewaliście?

Tagi: #Duperele #Mercedes