25.06.2016 11:33

Arrinera zepsuła się na Festiwalu Prędkości

Bolączką wielu nowych samochodów są liczne wady konstrukcyjne, które z czasem inżynierowie sukcesywnie eliminują. Gorzej, jeśli samochód producenta zaliczy wpadkę przed pokaźną widownią.

Arrinera zepsuła się na Festiwalu Prędkości
foto: kadr z wideo

Taka nieprzyjemność spotkała chlubę polskiego sportu motorowego, czyli Arrinerę Hussaryę GT. Auto po raz pierwszy zaprezentowano podczas targów motoryzacyjnych Autosport International Racing Car Show w Birmingham.

Samochód imponuje na papierze. Wykorzystuje centralnie umieszczony silnik 8-cylindrowy o pojemności 6,2 litra. W zależności od konfiguracji może on generować od 420 do 650 KM przy maksymalnym momencie obrotowym od 580 do 810 Nm.

W dodatku Hussarya GT robi nie lada wrażenie swoim pakietem aerodynamicznym, na który składają się splitter z wargą spiętrzającą z przodu, płaska podłoga, tylny dyfuzor, spojler oraz wykonane z włókna węglowego wloty na dachu będące częścią układu dolotowego jednostki. Nic nie jest na pokaz. Za wszystkim stoją skomplikowane obliczenia, które mają przełożyć się na jak najwyższą efektywność.

Jednak w momencie, gdy pojazd stoi lub wlecze się z minimalną prędkością, te wszystkie parametry nie mają już żadnego znaczenia, o czym przekonali się producent oraz widownia na Festiwalu Prędkości w Goodwood:

Mimo nieudanej próby, kolejny przejazd zakończył się sukcesem:

Arrinera twierdzi, że dzięki współpracy z Januszem Piechną z Politechniki Warszawskiej udało się opracować i zaimplementować innowacyjne rozwiązania pozwalające na uzyskanie znacznie większej siły docisku do podłoża.

W sukces projektu nie wątpi Piotr Gniadek – wiceprezes Arrinera Automotive S. A.:

"

Chcemy, by projekt Arrinera Hussarya był czymś więcej, niż tylko ciekawostką w świecie motoryzacyjnym. Wierzymy, że Arrinera ma szansę stać się silną, rozpoznawalną nie tyko w Polsce, marką, która sprawi, że drogowa wersja auta będzie się dobrze sprzedawać. Po rozpoznaniu sytuacji rynkowej podjęliśmy zatem decyzję, aby światową premierę Arrinery oprzeć na jej wersji wyścigowej. To pozwoli nam na udział Arrinery Hussarya GT w wybranych wyścigach w roku 2016. "

Za sprawą zastosowania specjalnych komponentów, udało się uzyskać niską masę własną pojazdu – 1250 kilogramów. Nadwozie wykonano z włókna węglowego, a podłoga i niektóre elementy wnętrza z kevlaru. Ramę przestrzenną opracowano zgodnie z homologacją FIA. Do tego Arrinera wykorzystuje 6-biegową przekładnię sekwencyjną Hewland LLS, a jej nadkola wypełniają 18-calowe felgi wykonane z lekkich stopów metali okalane przez opony S8H firmy Michelin.

Ceny wyścigowej Arrinery zaczynają się 139 000 funtów.

Tagi: #Arrinera #Duperele