08.06.2016 11:17

Audi: Auto Google wygląda jak brzydki ziemniak

Każdy producent samochodów ma własny przepis na sukces. Volvo stawia na bezpieczeństwo, podczas gdy Tesla i Google chcą oferować innowacyjne rozwiązania.

Audi: Auto Google wygląda jak brzydki ziemniak
foto: kadr z wideo

Jeden z niezależnych ekspertów Audi ds. innowacyjnych rozwiązań, profesor Ulrich Weinberg, w rozmowie z członkiem zarządu niemieckiej marki – Rupertem Stadlerem – odważnie wypowiedział się na temat poczynań dwóch marek inwestujących w rozwój nowoczesnych rozwiązań w zakresie transportu drogowego:

"

Jedyne co cechuje Google i Teslę to moim zdaniem odwaga. Odwaga do podejmowania śmiałych przedsięwzięć w dziedzinach, w których zdecydowanie nie są oni ekspertami. Moim zdaniem autonomiczne auto Google to nic innego jak prototyp. Żaden niemiecki producent samochodów nigdy nie miałby czelności zaprezentować szerszej publiczności tak brzydkiego ziemniaka. "

Z drugiej jednak strony można bardzo łatwo podważyć tezę, jakoby tworzenie samochodów o aparycji zbliżonej do ziemniaka było obce designerom zatrudnionym przez niemieckich producentów aut. Za mało urodziwe pojazdy można uznać chociażby Mercedesa CLC, klasy R, które znalazły się w naszym zestawieniu TOP15 najbrzydszych aut XXI wieku. Do najładniejszych nie należy również jajowate Audi A2, mające w sobie mniej więcej tyle polotu i finezji, co autonomiczne auto Google. To ostatnie „dzieło” możecie „podziwiać” w pełnej krasie na tym filmiku:

Ulrich Weinberg poszedł o krok dalej i wyjaśnił, że nikt nie powinien bać się popełniania błędów:

"

Na etapie edukacji studenci uczą się specyficznego sposobu myślenia podczas realizacji projektów. Mają zdobyć się na odwagę, nawet jeśli to sprawi, że popełnią błędy. One są dopuszczalne we wczesnej fazie prac. Nawiasem mówiąc, Dolina Krzemowa podziela ten pogląd. Profesjonaliści nie boją się budować prototypów i pytać o zdanie klientów. Jeśli im się nie podoba, opracowują kolejny model. Dzięki temu można uniknąć wypuszczenia na rynek modelu, który i tak nikt nie kupi. Kluczem do sukcesu jest więc przekroczenie mentalnych barier i pełne wykorzystanie swojej wiedzy przy współpracy, co zwiększa szansę na stworzenie pożądanego emocjonalnie i racjonalnie produktu wysokiej jakości. "

Co ciekawe, opracowany przez Google „ziemniak” ma się całkiem nieźle. Sztuczna inteligencja weszła do kolejnej fazy projektu, w ramach której autonomiczne auto uczyło się jak korzystać z klaksonu, tak by ostrzec uczestników ruchu o potencjalnym niebezpieczeństwie. Zdaniem amerykańskiego giganta, przyczyną aż 94% stłuczek są błędy ludzkie. Dlatego też niezwykle istotne jest również używanie klaksonu w momencie, gdy kierowca popełni niedopuszczalny z perspektywy przepisów kodeksu ruchu drogowego manewr. Ma to na celu wprowadzić pewnego rodzaju dyscyplinę. Jednak to może być broń obosieczna…

Wystarczy, że pojazd autonomiczny zatrąbi na niewłaściwą osobę, np. taką, która nie radzi sobie z negatywnymi emocjami i rozładowuje emocje na drodze – zdaniem Instytutu Transportu Drogowego właśnie tacy kierowcy są najczęściej prowodyrami agresji drogowej. Wskutek takiego postępowania, potencjalnie pięściami oberwać może nie samochód, a pasażer…

Też uważacie, że autonomiczne auto Google wygląda jak brzydki ziemniak?

Tagi: #Audi #Duperele