27.02.2019 14:58

Banksy wygrał w sądzie z włoskim muzeum. Zarabiali nielegalnie na jego twórczości

Brytyjski artysta uliczny niedawno wygrał w sądzie rozprawę związaną z nielegalnym użytkowaniem jego wizerunku w celu osiągania korzyści majątkowych. Wszystko dlatego, że pewne włoskie muzeum sprzedawało gadżety z jego twórczością.

Banksy
foto: GLYN KIRK/AFP/East News

Chociaż sam Banksy uznał kiedyś prawa autorskie za coś, co ma za zadanie "chronić nieudaczników", to tym razem sam Brytyjczyk musiał użyć pomocy prawnej. Chociaż patrząc na przebieg sprawy raczej nie "musiał", tylko chciał. Wszystko dlatego, że muzeum Mudec w Mediolanie postanowiło przygotować wystawę "The Art of Banksy - A Visual Protest". I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że placówka użyła jego twórczości w tworzeniu gadżetów sprzedawanych podczas wystawy.

Banksy kontra muzeum w Mediolanie

To właśnie próba osiągania korzyści majątkowych żerując na jego twórczości i wizerunku nie spodobała się Banksy'emu. Pozew został złożony przez reprezentującą Banksy'ego firmę Pest Control. W styczniu 2019 roku sąd w Mediolanie wydał wyrok na korzyść Banksy'ego. W związku z tym, muzeum musiało usunąć wszystkie gadżety związane z twórcą ze swojego sklepu, ponieważ jak twierdzi sąd "stanowiły naruszenie znaku towarowego artysty". Banksy postanowił jednak nie zmieniać materiałów promujących wystawę.

Ballon Girl
Ballon Girl
Przeczytaj także Obraz Banksy'ego sprzedano za milion funtów. Następnie uległ samozniszczeniu

Nie jest to jedyny pojedynek, w którym na przestrzeni ostatnich lat brał udział Banksy. W sierpniu 2018 roku artysta udostępnił na swoim Instagramie zdjęcie, które przedstawiało rozmowę z anonimowym przyjaznym źródłem. Ktoś wysłał artyście zdjęcie plakatu w Moskwie, który promował wystawę jego prac. Bilet kosztował około 20 funtów, co się bardzo nie spodobało artyście:

Jak Banksy sam słusznie zauważył, przez charakter jego twórczości raczej nie jest najlepszą osobą do czepiania się o bezprawne pokazywanie sztuki. Jego znajomy przekonał go jednak, że "chodzi o zasady, bo to jest przecież zrzynka". Wówczas organizator wydarzenia stwierdził, że:

"

Banksy jest zawsze przeciwny wystawom, których sam nie zorganizował. Co do Banksy'ego, mogę powiedzieć tylko tyle, że wciąż pracuje na ulicy, wciąż jest buntownikiem, wciąż tworzy bardzo istotną, pilnie potrzebną sztukę. Myślę więc, że nie jest to dla niego takie ważne. "

Artysta ma na głowie jeszcze jeden problem - niedawno skradziono jego pracę, którą przygotował na drzwiach klubu Bataclan, w którym w 2015 roku doszło do zamachu terrorystycznego.

Kamil Kacperski
Tagi: Duperele Banksy