22.02.2017 10:17

Chiński klon Macana uderzył w Porsche Cayenne

W Szanghaju doszło do nietypowego zderzenia, w którym uczestniczyły chiński Zotye SR9 stworzony na wzór Porsche Macana oraz Porsche Cayenne.

Chiński klon Macana uderzył w Porsche Cayenne
foto: Weibo

Pasażerowie obu samochodów wyszli z tego zdarzenia bez większego szwanku. Ucierpiały jedynie samochody i to w nieznacznym stopniu. Z relacji świadków wynika, że zupełnie nowe SR9 w barwach jednego z lokalnych dealerów i z tymczasowymi numerami rejestracyjnymi uderzyło w Porsche Cayenne.

Zdarzenie drogowe jest dość podobne do tego, które miało miejsce w mieście Chongqing, jednym z najbardziej zakorkowanych na świecie. W tamtej kolizji brały udział Landwind X7 stworzony na wzór Range Rovera Evoque’a i… Range Rover Evoque „we własnej osobie”.

Zotye SR9 zadebiutowało 25 kwietnia 2016 roku podczas targów motoryzacyjnych w Pekinie. Auto jest chińską kopią Porsche Macana, o czym świadczy nie tylko jego wygląd zewnętrzny, ale także samo wnętrze. Wystarczy spojrzeć na rozkład poszczególnych elementów, podobną kierownicę, deskę rozdzielczą, przyciski, czy zegar umieszczony nad ekranem systemu multimedialnego. W rezultacie auto można określić mianem… plagiatu.

Liczni producenci usiłowali zrobić porządek z chińskimi samochodami, ale bez większego skutku. Firma Jaguar Land Rover nawet wniosła pozew do sądu rejonowego w Chaoyang, w dzielnicy Pekinu, dotyczący złamania praw autorskich oraz nieuczciwej konkurencji ze strony chińskiej firmy motoryzacyjnej.

O tym jak trudno dochodzić swoich praw w sądzie świadczy przykład Hondy, która toczyła batalię w sprawie opracowanego klona CR-V. Jednak wymiarowi sprawiedliwości nie zależało na szybkim rozstrzygnięciu sporu, na zakończenie którego japoński producent musiał czekać aż 12 lat.

Zazwyczaj marki samochodowe nie decydują się na wkraczanie na drogę sądową przed chińskim sądem, a wszystko zważywszy na raczej nikłe szanse na wygranie. Co więcej, w przypadku podjęcia takich działań należy liczyć się z ryzykiem utraty zaufania lokalnych klientów. W końcu wymiar sprawiedliwości może uznać przedstawione argumenty za bezpodstawne, co ugodzi w wizerunek firmy.

Co sądzicie o chińskich podróbkach?

Tagi: Duperele