06.06.2016 10:16

Czy klasyczne Mini zmieści się w Countrymanie?

Regułą jest, że z generacji na generację samochody stają się coraz większe. Nie inaczej jest z Mini…

Czy klasyczne Mini zmieści się w Countrymanie?
foto: materiały prasowe

Wyjątków można szukać ze świecą. Jednym z nich jest Mazda MX-5. Nadwozie MX-5 ND zamiast urosnąć, skurczyło się, uzyskując rekordowo krótką długość – 392 cm. To o całe 10 cm mniej niż w poprzedniku i o 3 cm mniej niż w przypadku pierwowzoru. Jednak rykoszetem dostał bagażnik, który oferuje 130, zamiast 150 litrów jak w generacji NC.

Różnice między następującymi po sobie „pokoleniami” tych samych modeli są raczej skromne, dlatego też wszystko postępuje w sposób prawie niezauważalny przez konsumentów. Jednak, w momencie zestawienia protoplasty z produkowanym np. 50 lat później modelem, dysproporcje są po prostu ogromne. Świetnym tego przykładem jest Mini, które na tle ówczesnych konkurentów wyróżniało się miniaturowym nadwoziem. 

Magazyn „Practical Classics” postanowił zobrazować jak bardzo duże są niektóre modele spod znaku Mini. Przy użyciu tektury stworzyli replikę prawdziwych rozmiarów Morrisa Mini Minor z 1959 roku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w dalszej kolejności postanowili wepchnąć go do Mini Countrymana z 2010 roku. I udało im się:

Choć nie obeszło się bez problemów. W wyniku przeprowadzonego w Holandii eksperymentu, „nadwozie” tekturowego Morrisa trochę ucierpiało, szczególnie z przodu przez wzgląd na konsolę centralną. W dodatku ta próba powiodła się dzięki wyjęciu poszczególnych elementów Countrymana z wnętrza, w tym foteli.

To pokazuje, że nowy model jest o 34% dłuższy od klasycznego Mini. Jeszcze bardziej imponuje fakt, że współczesny samochód jest aż o 43% szerszy. Za to pod względem wysokości różnica wynosi zaledwie 16% na korzyść Countrymana, który ma również o 27% większy rozstaw osi.

Nowoczesne samochody są także znacznie cięższe. W tym konkretnym przypadku nowe Mini może pochwalić się o 115% większą masą – 1335 kg w stosunku do 620 kg. Pojemność silnika wzrosła o 88%, moc o 188%, a moment obrotowy o 157%. O tym, że wszystko poszło we właściwym kierunku świadczą dwa inne parametry – średnie zużycie paliwa zredukowano o 6%, a sprint od 0 do 100 km/h trwa o 56% krócej, przy prędkości maksymalnej większej o 51%. Tylko ta cena… Aż o 2880% wyższa!

Skąd się wziął pomysł na to porównanie? Pewien motoryzacyjny entuzjasta z Holandii – Jeroen Booij – podesłał redakcji zdjęcie nowego Mini Countrymana, przy którym stał klasyczny model. Dysproporcja była wręcz niebywała, redaktorzy nie mogli uwierzyć jak ogromne są te różnice. Po wstępnych przymiarkach okazało się również, że nowe Mini także we wnętrzu nie jest miniaturowe…

Jak Wam się podoba ten eksperyment?

Tagi: #Duperele