10.05.2016 12:47

Deskorolka napędzana silnikiem EcoBoost

Ford idzie z duchem czasu. W swojej gamie oferuje nowoczesne jednostki w technologii downsizingu. I stara się także zrobić wszystko, żeby przekonać do nich ludzi…

Deskorolka napędzana silnikiem EcoBoost
foto: kadr z wideo

Amerykanie wyznają zasadę – „there’s no replacement for displacement” – oznaczającą, że nic nie jest w stanie zastąpić pojemności. Dlatego też pozyskanie klientów skłonnych do zakupu auta z małym silnikiem i sporą mocą w Stanach Zjednoczonych stanowi nie lada wyzwanie.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w krajach, gdzie wysokość opłat jest bezpośrednio powiązana z pojemnością. Zatem im mniejsza, tym samochód tańszy w zakupie i utrzymaniu. W takich okolicznościach nic dziwnego, że wybór nierzadko pada na modele z gamy Forda, który oferuje między innymi Fiestę z 1.0 EcoBoost o mocy 140 KM i 210 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w szerokim zakresie – 1400-4500 obr./min.

Amerykański producent samochodów połączył siły ze szwedzkim aktorem – Dolphem Lundgrenem. Razem postanowili pokazać możliwości małych, 3-cylindrowych jednostek 1-litrowych opracowanych w technologii EcoBoost. Stworzona seria filmików ma stanowić dowód na to, że silniki te łamią schematy i kreują motoryzacyjne trendy. W ramach tego przedsięwzięcia zamontowano jeden z nich do deskorolki:

Drugi napędzał blender:

A trzeci maszynę do rzucania piłek:

W stosunku do konwencjonalnych silników, EcoBoost są mniejsze, lżejsze i wyposażone w innowacyjne rozwiązania technologiczne. Zdaniem Forda, zapewniają świetne osiągi przy znacznie mniejszym zapotrzebowaniu na paliwo i niższym poziomie emisji spalin. Przewrotnie rzecz ujmując, „maksymalnie wykorzystują potencjał każdej kropli paliwa”.

Rozwijają dużą moc dzięki bezpośredniemu wtryskowi paliwa. W jednostce 1.0 EcoBoost ponadto zastosowano zaawansowaną turbosprężarkę niskiej bezwładności, co zaowocowało w uzyskaniu efektu bardzo szybkich reakcji na każde muśnięcie gazu nawet przy niskich obrotach silnika. Tym sposobem turbosprężarka – której wirnik obraca się z prędkością nawet 248 000 obr./min. – wspomaga motor niemalże w całym zakresie jego prędkości obrotowej. Imponuje również wysoki moment obrotowy dostępny już od niskich obrotów – dzięki układowi zmiennych faz rozrządu – co przekłada się na porządną elastyczność.

Co ciekawe, w 2015 roku w USA liczba sprzedanych modeli z jednostkami EcoBoost przekroczyła milion sztuk. To świadczy o tym, że amerykanie powoli przekonują się do technologii downsizingu.

A jaki jest Wasz do silników o dużej mocy i małej pojemności?

Tagi: Duperele Ford